Amerykańska wokalistka Taylor Swift odbywa trasę koncertową "The Eras Tour", w ramach której da łącznie 151 występów na pięciu kontynentach. W czwartek (1 sierpnia) piosenkarka rozpoczyna trzydniowy maraton koncertowy w Polsce, który będzie miał miejsce na warszawskim Stadionie Narodowym. Szacuje się, że w wydarzeniach weźmie udział łącznie około 240 tysięcy osób. Duże zainteresowanie koncertami Swift bezpośrednio wpływa również na lokalną gospodarkę, na co wskazuje raport przygotowany przez analityków Mastercard.
Badanie Mastercard "Eventful Economy: Impact Uncovered" objęło dotychczas między innymi Wielką Brytanię oraz Hiszpanię. Ze zgromadzonych danych wynika, że w miastach takich jak Londyn, Liverpool oraz Edynburg w dniach koncertu odnotowano 20-procentowy wzrost obrotów w hotelach. Jeszcze wyższy był on w Madrycie, gdzie wydatki na zakwaterowanie wzrosły o 31 proc. względem analogicznego okresu w poprzednim roku.
Wpływ koncertów Swift dostrzega nie tylko branża hotelarska. Podczas brytyjskiego etapu trasy koncertowej restauracje odnotowały średni wzrost sprzedaży o 27 proc. Najwyższy był on w Londynie - 31 proc. Fani piosenkarki napływają do miast organizujących wydarzenia również spoza kraju. W Wielkiej Brytanii w dniach koncertu wzrost płatności zagranicznymi kartami wyniósł 45 proc. w restauracjach i 23 proc. w hotelach. Największy wpływ na lokalną gospodarkę odnotowano w promieniu 2 kilometrów od miejsca koncertu.
Jeszcze większe wydatki w pobliżu miejsc koncertu odnotowano podczas trasy w USA. W lokalach znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie stadionu zanotowano wzrost sprzedaży o średnio 68 proc. Wydatki na zakwaterowanie wzrosły o 47 proc. w promieniu 4 kilometrów od stadionu oraz 32 proc. w obrębie 16 kilometrów od miejsca wydarzenia.
Jakiego wpływu na przychody mogą spodziewać się biznesy w Polsce? Marek Kolano, analityk w polskim oddziale Mastercard, ocenia, że wzrost wydatków w Warszawie będzie zapewne podobny do tego odnotowanego we wspomnianych wcześniej miastach europejskich. - Rok do roku to są 20-30-proc. wzrosty w hotelach. Oczywiście, to może wynikać ze zmiany ceny, liczby odwiedzających i długości pobytu. W restauracjach trochę więcej, jest to 30-45 proc. - wskazał ekspert. - Im bliżej samego miejsca koncertu, tym wydatki na restauracje rosną bardziej spektakularnie, nawet o 70 proc. - dodał.
Marek Kolano wskazuje, że wzrosty obrotów przedsiębiorców są znaczące, ale nie wpływają na lokalne wydatki w równym stopniu, co mecze piłki nożnej. - Kiedy przeanalizowaliśmy, co się działo w różnych miastach, które gościły mecze Euro 2024, to tam nawet do 280-300 proc. potrafiły rosnąć wydatki na restauracje w całej miejscowości - zwrócił uwagę analityk Mastercard.
Pod koniec lipca Marek Traczyk z Warszawskiej Izby Gospodarczej powiedział PAP, że turyści przyjeżdżający na duże koncerty zostawiają na miejscu około 1000 euro. Według jego szacunków w związku z koncertami Swift "łączna suma wydatków przyjezdnych przez trzy dni może być na poziomie 45 mln euro, czyli ok. 190 mln zł". Więcej na ten temat pisał Przemysław Średziński w artykule: "Taylor Swift w Warszawie. Stolicę czeka najazd fanów. Zostawią gigantyczną kwotę".