Rosja traci sojusznika handlowego. Drastyczny spadek importu. Eksperci Putina pudrują rzeczywistość?

Wymiana towarów między Turcją i Rosją znacząco się osłabiła. Spadł eksport oraz import w obie strony. Powodem mogą być zaostrzone sankcje. Ale eksperci Władimira Putina zaprzeczają i wskazują na inne kwestie.
Recep Erdogan (po lewej) i Władimir Putin
Fot. REUTERS/Turar Kazangapov

Eksport towarów z Turcji do Rosji spadł w pierwszym półroczu 2024 roku o 28,3 proc. do wartości 4,16 mld dolarów - podaje RBC.ru za tureckim urzędem statystycznym TurkStat. W czerwcu Turcja wysłała do Rosji towary o wartości 670 mln dolarów, podczas gdy w maju eksport w tym kierunku wynosił 784 mln dolarów. Natomiast w czerwcu 2023 roku było to aż 956 mln dolarów, a więc rok do roku wartość eksportu do Rosji spadła o prawie 30 proc. 

Zobacz wideo Dlaczego Unia Europejska toleruje Erdogana?

Turcja i Rosja handlują między sobą w coraz mniejszym stopniu. Efekt sankcji? 

Obniżający się eksport w kierunku rosyjskim może być efektem sankcji, jakie USA w grudniu nałożyły na zagraniczne banki za transakcje z rosyjskim przemysłem zbrojeniowym. W efekcie Rosja zaczęła mieć problemy z opłacaniem ściąganych do kraju towarów. Ponadto Stany w czerwcu rozszerzyły definicję przemysłu zbrojeniowego i zaczęły zaliczać do tego grona wszystkie firmy, organizacje oraz osoby, które są objęte sankcjami wprowadzonymi po kwietniu 2021 roku. W tę definicję załapały się między największe rosyjskie banki Sbierbank i VTB. W rezultacie liczba podmiotów, które mogłyby zostać objęte restrykcjami za kontakty z Rosjanami, znacząco wzrosła. 

Wymiana handlowa między krajami ucierpiała w obu kierunkach. Również Turcja importuje z Rosji mniej - o 10,3 proc. w ujęciu rocznym (22,04 mld dolarów w okresie styczeń-czerwiec 2024) Jednocześnie jednak w samym czerwcu import z Rosji rok do roku wzrósł o 1,2 proc. do 2,95 mld dolarów. Jego główną składową stanowią oczywiście produkowane przez Rosję surowce energetyczne. I tutaj tak samo, Turcja ma problemy z płatnościami za rosyjską ropę, czego powodem są sankcje, która grożą za biznesowe kontrakty z rosyjskim przemysłem zbrojeniowym. 

Turkowie musieli też ograniczyć import rosyjskiego gazu. W kwietniu kupili ledwie 413 mln metrów sześciennych surowca. To przeszło 3,5-raza mniej niż w kwietniu 2023 roku (1,5 mld m3) - podaje "The Moscow Times", powołując się na dane tureckiej Rady Regulacyjnej Rynku Energii. Obecnie sankcje nie grożą jedynie za płatności za towary i usługi z  tzw. zielonej listy - za farmaceutyki, żywność, dobra konsumpcyjne oraz turystykę. 

Rosyjscy eksperci pudrują rzeczywistość? Ich zdaniem to nie efekt sankcji

Turcja potępiła Rosyjską agresję na Ukrainę, ale nie zerwała z nią kontaktów. Prezydent Turcji Recep Erdogan próbował nawet negocjować z Władimirem Putinem. Ankara nie przyłączyła się też do sankcji, podtrzymując jednocześnie relacje handlowe z Moskwą. - W obliczu amerykańskich i unijnych sankcji, Turcja stała się ważnym węzłem dostaw z nieprzyjaznych Rosji krajów - mówil analityk Ranepa, Aleksandr Firanczuk, cytowany przez oilexp.ru. 

Analityk uważa, że sankcje nie miały znaczenia i wskazuje na inne źródło problemów. Podkreśla, że mimo zaostrzonych sankcji i problemów w kontakcie z Turcją, rosyjski eksport pozostaje w pierwszej połowie roku na niemal niezmienionym poziomie (spadek o 1,3 proc. wg. danych Banku Rosji). Spadek eksportu do samej Turcji tłumaczy ogólnym ograniczeniem importu przez ten kraj (-8,4 proc.). 

Firanczuk przekonuje, że rosyjski eksport jest odporny na restrykcję - "przynajmniej w średnim okresie" - ponieważ opiera się głównie na surowcach. - Te są łatwiej przekierowywane (z wyjątkiem gazu eksportowanego rurociągami, co uzależnia go od infrastruktury), a ryzyko sankcji i dodatkowych kosztów transakcyjnych dla kupującego można zrekompensować obniżkami cen. Co więcej, znaczne obniżki są konieczne jedynie w miesiącach najbardziej intensywnego przekierowania, po czym wielkość rabatów spada, jak miało to miejsce w przypadku dostaw ropy do Chin - mówi analityk. Choć może się to wydawać pudrowanie rzeczywistości, to trzeba zauważyć, że kwestia sankcji pozostaje problematyczna. Rosja skutecznie je omija, a tamtejsza gospodarka nie specjalnie odczuwa ich skutki. 

Więcej o: