Bruksela mocno uderza w chińskie auta elektryczne. Jest jeden wyjątek. Dla miliardera

Komisja Europejska zaproponowała niższe cła na samochody elektryczne firmy Tesla produkowane w Chinach. Propozycję Brukseli dotyczącą firmy Elona Muska muszą zaakceptować jeszcze unijne kraje członkowskie.
Fabryka Tesli w Szanghaju
Fot. REUTERS/Aly Song

Nowa taryfa celna na samochody Tesli ma wynosić 9 proc., w porównaniu do niemal 21 proc. obowiązującej wcześniej. Dla chińskich samochodów elektrycznych innych marek cło ma oscylować pomiędzy 17 proc. a 36,3 proc.

Zobacz wideo Nowa Tesla Model 3 - jest lepsza, niż myślałem, ale nie jest idealna [MATERIAŁ WYDAWCY MOTO.PL]

Komisja Europejska: Cła na chińskie auta już na stałe

Według propozycji Komisji Europejskiej z niższych ceł mogłyby także korzystać unijno-chińskie spółki joint ventures. W projekcie nowych przepisów zawarto również propozycję, by utrzymać na stałe cła na pozostałe produkowane w Chinach samochody elektryczne. Przypomnijmy, że Komisja Europejska poinformowała na początku lipca, że podnosi cła na chińskie elektryki początkowo na okres czterech miesięcy z powodu nielegalnych dotacji państwowych Pekinu. "Dotowane pożyczki czy ulgi podatkowe doprowadzają do dumpingu cenowego, co wpływa negatywnie na konkurencję na rynku i na unijnych producentów" - argumentowała wówczas Bruksela.

Chińska Izba Handlowa wściekła na Brukselę

Unijna odpowiedź na subsydiowanie chińskich firm może wywołać działania odwetowe ze strony Pekinu. Chińska Izba Handlowa dla Unii Europejskiej wyraziła "silne niezadowolenie i sprzeciw" wobec propozycji Komisji Europejskiej. Organizacja reprezentująca chińskie firmy działające w UE, potępiła "niesprawiedliwe używanie narzędzi handlowych". "Wyrażamy silnie niezadowolenie i zdecydowany sprzeciw wobec protekcjonistycznej postawy Unii" - głosi oświadczenie Izby. Komisja Europejska szacowała niedawno, że udział chińskich marek w rynku unijnym wzrósł z poniżej 1 proc. w 2019 r. do 8 proc. i może osiągnąć 15 proc. w 2025 r. Bruksela twierdzi też, że ceny są zazwyczaj o 20 proc. niższe od cen modeli wyprodukowanych w Unii Europejskiej.

Więcej o: