Ministerstwo Finansów zapowiedziało, że ma w planach ukrócić proceder unikania podatków z użyciem fundacji rodzinnych. Przepisy mają zostać uszczelnione. Eksperci jednak krytycznie odnoszą się do propozycji resortu.
Proponowane zmiany nie są uszczelniające ani doprecyzowujące. To są zmiany fundamentalne, drastyczne, wywracające podstawowe zasady opodatkowania fundacji rodzinnych
- ocenia Piotr Taras, adwokat i partner w BTTP, z którym rozmawiał Business Insider.
BI rozmawiał też z Anitą Pardej, radczynią prawną i menedżerką ds. Firm Rodzinnych w Mariański Group, której zdaniem zmiany zaproponowane przez rząd są szkodliwe. Reforma - jak dodaje - uderza nie w podmioty dokonujące optymalizacje, ale we wszystkie pozostałe firmy rodzinne, które zdecydowały się na utworzenie fundacji.
Paweł Turek, adwokat i partner w BTTP uderza z kolei w rząd, któremu zarzuca brak zrozumienia fundamentalnych założeń instytucji rodzinnych na całym świecie. - [Obecna ustawa - red.] Nagradza tych, którzy patrzą długofalowo i chcą zostawić majątek w Polsce. Funkcjonowaniu zagranicznych fundacji sprzyja pewność prawa, niestety jak widać, jest to pojęcie obce Ministerstwu Finansów, niezależnie od opcji politycznej, która nim zarządza - komentuje Piotr Taras.
Z kolei Paweł Tomczykowski, partner zarządzający w kancelarii Tomczykowski Tomczykowska twierdzi, że z oceną zmian trzeba się wstrzymać do momentu, aż pojawi się projekt nowelizacji przepisów. Jego zdaniem obecna ustawa wymaga jedynie korekty, a nie zmiany całego modelu fundacji rodzinnych. Tomczykowski pozostaje optymistą w związku z zapowiedziami resortu, że "nie dojdzie do zmiany reguł gry".
Fundacja rodzinna to podmiot odpowiedzialny za zarządzanie majątkiem firmy rodzinnej. Pozwala zabezpieczyć majątkowo grupy osób wskazane przez fundatora. Fundacja rodzinna nie płaci podatku od uzyskiwanych przez nią dochodów. Podatek CIT w wysokości 15 proc. jest pobierany dopiero w momencie przekazywania środków beneficjentom.
- Pojawiły się już opinie, że blisko połowa z utworzonych fundacji została utworzona wyłącznie w celu unikania opodatkowania. Mamy także doniesienia z Krajowej Administracji Skarbowej, że niektóre fundacje są wykorzystywane do bardzo agresywnej optymalizacji podatkowej - wyjaśniał wiceminister finansów Jarosław Neneman.
Fundacje rodzinne to największy, stworzony przez rząd, przekręt podatkowy w ostatnich latach. Dają gigantyczną przewagę podatkową superzamożnym i zamożnym ludziom. Na GPW są przypadki, że tuż przed sprzedażą akcje są parkowane w FR, by uniknąć opodatkowania
- skomentował to zajmujący się finansami bloger Trystero.