W Kancelarii Sejmu "w 2024 r. wypłacono 514 nagród na łączną kwotę brutto 3 mln 602 tys. zł" - poinformowało Biuro Obsługi Medialnej w odpowiedzi na pytania "Faktu". Średnia kwota premii wyniosła 7 tys. zł. Bonusowe wypłaty nie trafiły do marszałka i wicemarszałków Sejmu ani do kierownictwa Kancelarii.
Nagrody dla pracowników Kancelarii Sejmu są znacznie wyższe niż przed rokiem. Wówczas w pierwszym półroczu marszałkini Elżbieta Witek przyznała niemal dziesięciokrotnie mniej premii, bo tylko 57. Ich średnia kwota była niższa o prawie trzy razy i wyniosła 2936,69 zł brutto. Łącznie na ten cel w ostatnim roku władzy PiS, w okresie styczeń-czerwiec, Kancelaria Sejmu wydała ledwie 167,4 tys. zł.
Skąd ta różnica? "Fakt" pisze, że "takimi premiami kancelaria łata urzędnicze portfele". Gdy cała budżetówka dostała 20 proc. podwyżki, ominęło to pracowników sejmowej kancelarii, na co wielokrotnie się skarżyli. "Dziennik Gazeta Prawna" ustalił na podstawie wewnętrznej sejmowej korespondencji, że w zamian za to obiecano im nagrody. W okolicy Wielkanocy dostali po 4 tys. zł, kolejne podobne premie mają być wypłacone w listopadzie i grudniu.
Rząd w środę 28 sierpnia ma przyjąć projekt budżetu na 2025 rok. Od czerwca wiemy już, że będą w nim zabezpieczone środki na podwyżki w budżetówce. Te mają wynieść 4,1 proc. i tym razem obejmą pracowników Kancelarii Sejmu. Łącznie na tych ostatnich będzie trzeba w przyszłym roku wyłożyć dodatkowe 16,5 mln zł.