Przez 483 dni miała nie stawić się w pracy. Zarobiła 440 tys. zł. Tak, była z PiS-u

Danuta Dmowska-Andrzejuk miała być zatrudniona przez dwa lata w Totalizatorze Sportowym. Przez ten czas zarobiła prawie pół miliona złotych, mimo że miała nie być w pracy przez 483 dni. Sama zainteresowana zaprzecza jednak, jakoby jej zatrudnienie było fikcją i tłumaczy się koniecznością zachowania tajemnicy przedsiębiorstwa.
Danuta Dmowska - Andrzejuk i Mateusz Morawiecki
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Danuta Dmowska-Andrzejuk była ministerką sportu i turystyki w drugim i trzecim rządzie Mateusza Morawieckiego. Kierowała resortem w latach 2019-2020 oraz 2023. W czasie, gdy nie prowadziła Ministerstwa Sportu (tj. od kwietnia 2021 r. do listopada 2023 r.), miała pracować w Totalizatorze Sportowym. Śledztwo Wirtualnej Polski wykazało jednak, że być może używanie słowa "pracować" w tym kontekście jest nadużyciem. 

Zobacz wideo Michał Wawrykiewicz: Stopień zabetonowania państwa przez PiS jest ogromny

Była ministerka PiS-u otrzymywała pensję, mimo że miała nie stawiać się w pracy

Audyt w Totalizatorze Sportowym wykazał, że Dmowska-Andrzejuk jako "doradczyni zarządu" miała zarobić 438 615,8 zł (ok. 14 500 zł miesięcznie) i jednocześnie nie być w pracy przez 483 dni. "Z uwagi na wyniki analizy aktywności pracowniczej zachodzi uzasadnione podejrzenie, że zawarcie umowy o pracę miało charakter pozorny" - przytacza fragment zawiadomienia do prokuratury WP. 

Totalizator Sportowy uważa, że były prezes zarządu Olgierd Cieślik mógł nadużyć uprawnień i wyrządzić spółce znaczną szkodę majątkową przez "fikcyjne zatrudnienie" Danuty Dmowskiej-Andrzejuk. W umowie z byłą ministerką nie było wskazanych jej obowiązków, a dowodu jej pracy nie sposób znaleźć. 

Sama zainteresowana w rozmowie z WP zaprzecza, jakoby jej zatrudnienie było fikcją. Tłumaczy, że "w ramach pełnionych obowiązków doradcy zarządu obowiązywała i obowiązuje ją klauzula zachowania tajemnicy przedsiębiorstwa", dlatego nie może ujawnić, czym się zajmowała. 

Konflikt interesów? Danuta Dmowska-Andrzejuk pełna kontrowersji

Bez względu na to czy Dmowska-Andrzejuk wykonywała swoje obowiązki rzetelnie czy nie, jej zatrudnienie jest dosyć kontrowersyjne. WP opisuje, że mogło dojść do konfliktu interesów. "Oprócz funkcji doradcy zarządu Totalizatora była również prezesem zarządu SUPERLIGi S.A w okresie od 5 listopada 2021 do 1 września 2023 r. Oba te podmioty intensywnie ze sobą współpracowały" - czytamy.

Olgierd Cieślik odpiera jednak te zarzuty. "Zatrudnienie Pani Danuty Dmowskiej-Andrzejuk na stanowisku doradcy zarządu było przeprowadzone zgodnie z procedurami obowiązującymi w spółce oraz w pełnej zgodności z obowiązującymi przepisami prawa" - przekazał WP. 

Więcej o: