Bardzo trudne lądowanie. Shanshan sieje zniszczenie, ponad 1000 odwołanych lotów

Tajfun Shanshan, który uderzył w japońską wyspę Kiusiu, zupełnie sparaliżował tamtejszy transport publiczny. Odwołano przeszło 1000 lotów i wstrzymano kursowanie pociągów. W sieci pojawiło się nagranie, na którym widać, jak jeden z samolotów zmaga się z silnym wiatrem i nie może wylądować w Fukuoce.
Samolot nie mógł wylądować z powodu trudnych warunków spowodowanych przez tajfun Shanshan
Fot. REUTERS/Kyodo/X/Breaking Aviation News & Videos

W czwartek 29 sierpnia w japońską wyspę Kiusiu uderzył tajfun Shanshan. Mieszkańcy musieli się zmierzyć z ulewnym deszczem i bardzo silny wiatrem. Zginęły trzy osoby, ponad 90 zostało rannych, a jedną uważa się za zaginioną - wynika z ustaleń agencji Reutera. Prędkość wiatru momentami dochodziła do 216 kilometrów na godzinę. Przeszło 250 tysięcy gospodarstw domowych nie ma dostępu do prądu. Władze wydały polecenia ewakuacji kilku milionów ludzi.

Zobacz wideo Tak wygląda poznańska kamienica po wybuchu. Służby wciąż pracują

Japonia. Tajfun Shanshan sparaliżował wyspę Kiusiu

Z powodu trudnych warunków atmosferycznych na wyspie Kiusiu wstrzymano kursowanie części pociągów. Odwołano przeszło 1 tys. lotów, "w tym prawie 350 lotów do i z lotniska Tokio-Haneda oraz prawie 300 lotów z Fukuoki" - przekazał serwis FlightAware.com. Firmy Toyota i Nissan wstrzymały pracę w większości fabryk. Na nagraniu opublikowanym w serwisie X widać, jak samolot Jeju Air 737 musiał zmagać się z silnym wiatrem, gdy chciał wylądować w Fukuoce. "Chwilę później samolot lotu 1408 z Korei Południowej bezpiecznie wylądował na innym pasie startowym" - przekazano na kanale Breaking Aviation News & Videos.

- Z powodu tajfunu nie jeżdżą pociągi, więc przyjadą po mnie moi rodzice. Zatrzymałam się u przyjaciółki, a potem przyjechałam tutaj. Nigdy wcześniej nie doświadczyłam zatrzymania wszystkich pociągów - relacjonowała jedna ze studentek w rozmowie z agencją Reutera.

Lin Yue-Hua, 60-letnia turystka z Tajwanu, przekazała, że 29 sierpnia odwołano jej lot z Fukuoki. Kobieta miała zarezerwować przelot w innym terminie, jednak nie ma pewności, kiedy będzie mogła wrócić do domu.

- Byliśmy bardzo zmartwieni i zdenerwowani, ponieważ nie wiedzieliśmy, co robić. Zostaliśmy jeszcze jeden dzień w Japonii. Potem zobaczyliśmy w wiadomościach, że nasz samolot z Tajwanu nie mógł wylądować w Japonii po około 40 minutach lotu i odleciał z powrotem na Tajwan. Jesteśmy więc zajęci szukaniem drogi do domu - przekazała turystka w rozmowie z Reutersem.

Tajfun sieje zniszczenie w Japonii. Zbliża się do Tokio

Meteorolodzy przewidują, że Shanshan przesunie się teraz w stronę centralnych i wschodnich regionów Japonii, a w weekend zbliży się do Tokio, Osaki i Kioto - czytamy na stronie Earthobservatory.nasa.gov. Władze ostrzegają, że tajfun należy do najsilniejszych w historii. Władze w Jokohamie poinformowały, że na niektórych obszarach istnieje ryzyko osunięcia się ziemi z powodu ulewnego deszczu. 29 sierpnia ewakuowano około 30 tys. osób, głównie na Kiusiu, przekazał minister ds. zarządzania klęskami żywiołowymi Yoshifumi Matsumura, cytowany przez Reuters.

Więcej o: