Wielka impreza PiS pod znakiem zapytania. Jest problem z pieniędzmi

"Przystań Polska", czyli odpowiedź PiS na "Campus Polska Przyszłości" jeszcze nie została ogłoszona, a już pojawiają się pierwsze kontrowersje związane z wydarzeniem. Pieniądze na organizację imprezy ma rzekomo wyłożyć Partia Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.
PiS (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Jak już opisywaliśmy, Prawo i Sprawiedliwość ma pracować nad wyjątkowym wydarzeniem w Pułtusku pod nazwą "Przystań Polska". Impreza miałaby odbyć się w połowie września i byłaby bezpośrednią odpowiedzią na organizowany co roku przez Rafała Trzaskowskiego "Campus Polska Przyszłości". Za sprawą "Przystani" partia chciałby otworzyć się na nowe środowiska. 

Zobacz wideo Błaszczak odpiera zarzuty, że PiS nie wspiera TV Republiki

"Przystań Polska" z pierwszymi kontrowersjami. Kto stanie za jej finansowaniem?

Według doniesień Interii organizatorem imprezy ma być w rzeczywistości Partia Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy. Co ciekawe, jej przedstawiciele mają aktualnie obawiać się reakcji Parlamentu Europejskiego na medialne łączenie "Przystani" z polskim PiS-em. Powodem tego jest fakt, że europejskie partie polityczne nie mogą finansować partii krajowych. 

- W zamyśle to nie miała być konferencja PiS, lecz szersza inicjatywa, w którą miały być zaangażowane także środowiska konserwatywnej młodzieży z całej Europy. Kiedy polskie media napisały, że event organizuje PiS, nie dodając nic na temat udziału EKR, pojawiły się obawy o to, czy Parlament Europejski nie odbierze partii finansowania. Wiadomo, że EKR w Brukseli jest pod specjalnym nadzorem. Jeśli dopniemy wszystko na ostatni guzik, to jutro będzie konferencja, na której opowiemy o szczegółach, a jak nie, to będzie trzeba to wszystko przesunąć - skomentowało źródło portalu.

Jarosław Kaczyński może nie pojawić się na wydarzeniu

Przedstawiciele PiS powiadomili money.pl, że w programie "Przystani Polska" znajdą się "takie nazwiska, od których nawet liberalni dziennikarze proszą o komentarze". - Nie będzie to wydarzenie partyjne, jeśli jacyś parlamentarzyści się pojawią, to tylko ci z młodego pokolenia. Ciągle jest dyskutowane, czy pojawi się Jarosław Kaczyński - stwierdził jeden z rozmówców.

- Wszystko w 90 proc. jest już dograne. Oczywiście nie będzie to impreza o takim rozmachu jak Campus. Nie mamy tylu sponsorów, jesteśmy w ciężkiej sytuacji po ostatniej decyzji PKW - dodał inny z działaczy PiS, podkreślając, że mimo wszystko scenariusz wydarzenia "wygląda obiecująco".

Więcej o: