Premier Donald Tusk zapowiedział, że będzie starał się przekonać posłów do zmniejszenia nakładów na Kancelarię Prezydenta oraz Instytut Pamięci Narodowej. Szef rządu wyjaśnił, że w budżecie na przyszły rok na oba cele przeznaczonych ma być więcej pieniędzy. Co ważne, aktualne władze nie mają na to żadnego wpływu.
- Jest pewna kategoria instytucji, do nich należy Kancelaria Prezydenta albo IPN, którym rząd nie projektuje budżetu, one wysyłają same informacje, jaki mają mieć budżet i rząd może tylko włożyć to jako część do budżetu, który pójdzie do Sejmu - skomentował Donald Tusk - Oczywiście proporcjonalnie, tak jak staramy się oszczędzać na instytucjach rządowych, będziemy starali się przekonać posłów wszystkich ugrupowań, żeby tych pieniędzy poszło wyraźnie mniej.
Premier dodał, że instytucje, które są odpowiedzialne za samodzielne projektowanie sobie budżetu, nazywane są "świętymi krowami". Status ten ma posiadać również m.in. Sąd Najwyższy, Trybunał Konstytucyjny oraz Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.
Jak opisywaliśmy pod koniec sierpnia, polski rząd przyjął już projekt ustawy budżetowej na przyszły rok. Donald Tusk zdradził, że na polską obronność zostanie przeznaczone ponad 186,6 mld złotych, a na sektor zdrowia ponad 222 mld. Andrzej Domański wymienił również m.in.1,5 mld zł na in vitro, 8,5 mld zł na program Aktywny Rodzic oraz prawie 63 mld na 800 plus, rentę wdowią, trzynastki, czternastki i waloryzację emerytur.
- Będziemy pamiętać o inwestycjach we wszystkich częściach kraju - dodał minister finansów podczas konferencji prasowej, odwołując się do 4,6 mln złotych przeznaczonych na przyszłą budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej oraz zwiększenia o 35 proc. wydatków na infrastrukturę kolejową i o 18 proc. na infrastrukturę drogową.