O planach polskiego producenta poinformował w rozmowie z agencją Interfax Witalij Buneczko, szef władz obwodu żytomierskiego. - Bardzo się cieszę, że firmy się rozwijają. Na przykład Cersanit. Pomimo tego, że chłopaków zabrano (w ramach mobilizacji - red.), inwestuje w złoże glinki kaolinowej w gminie Dibriwśke w rejonie zwiahelskim. Planuje zainwestować dodatkowe 15 mln hrywien w swój rozwój - powiedział dziennikarzom.
Buneczko przypomniał, że wcześniej próbowano "nielegalnie odebrać" złoże Cersanitowi. Gubernator przyczynił się jednak do przywrócenia terenu na własność państwa i legalnego odsprzedania go polskiej firmie. - Szkoda, że tuż przed wojną zbudowali nowy warsztat, ale nigdy go nie uruchomili. Kierownictwo w centrali zdecydowało się umieścić sprzęt w Polsce. Ale warsztat jest wciąż gotowy do pracy, pozostaje go tylko podłączyć i rozpocząć działalność. Jestem przekonany, że tak się w końcu stanie - zauważył również.
Gubernator zwrócił uwagę, że od rozpoczęcia wojny żaden z dużych inwestorów nie opuścił obwodu żytomierskiego. Buneczko chwalił między innymi działalność ukraińskiej grupy BGV, która zainwestowała w swój rozwój w regionie około 20 mln euro. Wspominał także o niemieckim przedsiębiorstwie Bayer, które przeznaczyło 60 mln euro na zwiększenie produkcji.
Jak informowaliśmy na Next.gazeta.pl, w Ukrainie działa ponad 600 firm z polskim kapitałem. Ośrodek Studiów Wschodnich poinformował, że pod koniec 2023 r. łączna wartość polskich inwestycji w Ukrainie wynosiła 780 mln dolarów. Czyni to Polskę 10. największym inwestorem w tym państwie.