"Słoń w pokoju". Ta reforma może rozbić koalicję i rozdrażnić Brukselę

Ozusowanie umów zlecenia oraz umów o dzieło może rozbić koalicję rządzącą. Na razie decyzję o tym czy i kiedy przeprowadzić reformę odkładają w czasie. Wisi nad nimi jednak deadline wyznaczony przez Unię Europejską. Jeśli się nie wyrobimy - Polska może podpaść Brukseli.
Donald Tusk
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.pl

Jednym z wymogów Unii Europejskiej w celu uruchomienia środków z KPO dla Polski jest wprowadzenie pełnego ozusowania umów zleceń oraz umów o dzieło. Na rynku pracy może wywołać to prawdziwą rewolucją. Samych pracowników, którzy odczują reformę, może być ponad 2 miliony (z danych GUS wynika, że w 2023 na zleceniu pracowało 1,9 mln osób, a na umowie o dzieło 300 tys. osób). Do tego taka zmiana odbiłaby się też na przedsiębiorcach - małych i dużych. 

Zobacz wideo Co się dzieje na rynku pracy? "Obawa bezrobocia jest jednym z największych lęków w Polsce"

Koalicja podzielona ws. ozusowania

- Ta sprawa to na razie słoń w pokoju, pewnie będziemy o tym rozmawiać za jakieś dwa miesiące - przyznaje anonimowo osoba z kręgu rządowego w rozmowie z money.pl. Ozusowanie umów zlecenia i o dzieło dotknęłoby trzy resorty. Po pierwsze Ministerstwo Funduszy, które musi wywiązać się z unijnych zobowiązań. Po drugie Ministerstwo Pracy, którego de facto dotyczą zmiany, a po trzeci Ministerstwo Finansów, które obawia się o skutki finansowe reformy. 

- Z jednej strony MF chciałoby takiego rozwiązania, bo daje mu dochody budżetowe, a z drugiej strony obawia się skutków dla najmniejszych firm - przyznaje anonimowe źródło money.pl. W tle są jeszcze rozgrywki polityczne. Lewica byłaby za takim rozwiązaniem, ale już Koalicja Obywatelska patrzy na to mniej przychylnym okiem.

Rząd odwleka trudną decyzję. Naprzykrzy się Brukseli?

"Koalicja Obywatelska, która obiecywała podatkową rewolucję, ma niezrealizowaną obietnicę podwyżki kwoty wolnej, a właśnie waży się kwestia obniżki składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Partia w przededniu wyborów prezydenckich nie będzie się kwapić do ruchu, który może zostać odebrany jako krok w przeciwną stronę" - opisuje money.pl, powołując się na kręgi rządowe. 

Zgoda w resortach jest tak naprawdę co do jednego - przesuńmy tę decyzję jak najpóźniej się da. -Ozusowanie umów? Może od 2026 roku - zdradza anonimowo jedno ze źródeł. "Może" to słowo klucz, bo to przecież rok przed wyborami. Ryzyko jest dużej. Z drugiej strony Unia Europejska zobowiązała nas do wywiązania się z tej obietnicy do 2026 roku. Odłożenie w czasie decyzji mogłoby, więc nie spodobać się Brukseli

Przedsiębiorcy także podzieleni ws. ozusowania

Ozusowanie umów zlecenie i o dzieło jest na tyle kontrowersyjne, że nie ma co do tego zgody nawet wśród przedsiębiorców. - Wymóg Unii Europejskiej w związku z KPO dotyczący ozusowania umów zleceń pokazuje, jak ważny jest to aspekt. Dotyczy (...) rynku pracy, cywilizuje kwestie emerytalne i porządkuje konkurencyjność przedsiębiorstw - uważa Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich, cytowany w apelu Federacji. Wyliczył, że budżet państwa zyska rocznie nawet 4 mld z w wyniku ozusowania umów zleceń. 

Z kolei Cezary Kaźmierczak ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, uważa, że może to skończyć się zatrudnianiem w "szarej strefie" i płaceniem gotówką. - Mimo ponad 20 lat bezsilnych wysiłków, politycy nadal wierzą, że są w stanie kreować rzeczywistość ustawami. I mimo że cały czas przegrywają, bynajmniej nie studzi to ich regulacyjnego entuzjazmu - przekonuje. 

- O ile ta regulacja wejdzie w życie, pogorszy się i tak już trudna sytuacja na rynku pracy, a przede wszystkim pogorszy się sytuacja młodych i najsłabiej wykształconych. Ich możliwości manewru są bowiem niewielkie, a przedsiębiorcy mają ich całą gamę i z nich skorzystają. Politycy powinni zrozumieć, że przedsiębiorców w Polsce już nie stać na wyższe pozapłacowe koszty pracy - dodaje Kaźmierczak, cytowany w komunikacie Związku. 

Więcej o: