Sprzedaż detaliczna (w cenach stałych) rośnie, ale trudno nazwać ten wzrost zadowalającym. W sierpniu wskaźnik zwiększył się o 2,6 proc. rok do roku - podał GUS. To znacznie poniżej prognoz. Ekonomiści i analitycy zakładali (to średnia) 3,4 proc. wzrostu - zatem wyraźne spowolnienie wobec poprzedniego miesiąca (w lipcu było 4,4 proc.). To spowolnienie okazało się jeszcze mocniejsze.
Jeszcze przed publikacją danych eksperci Pekao SA zauważali, że "skłonność polskiego konsumenta do zakupów towarów pozostaje przeciętna, szczególnie biorąc pod uwagę wysoką dynamikę realnych wynagrodzeń". Wynagrodzenia (w firmach) rosną w tempie dwucyfrowym (jeszcze). W sierpniu zwiększyły się o 11,1 proc. rok do roku. "Trzeba po raz kolejny podkreślić, że w Polsce nie ma boomu konsumpcyjnego" - dodali ekonomiści Pekao już po pojawieniu się danych.
"Słabszy wynik związany jest z mniejszymi zakupami samochodów. Wyniki sprzedaży dóbr trwałych, sprzętu RTV i AGD dalej są rozczarowujące" - komentują z kolei eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE).
Ten zjazd sprzedaży w motoryzacji dobrze widać szczególnie w ujęciu miesiąc do miesiąca - w porównaniu z lipcem tego roku spadła aż o 11,5 proc. Sprzedaż ogółem w ujęciu miesiąc do miesiąca wzrosła o 0,9 proc. (miesiąc wcześniej 1,5 proc., także i tutaj widać hamowanie).
W ujęciu rok do roku zmniejszyła się sprzedaż w kategoriach: "tekstylia, odzież, obuwie" - o 3,6 proc., "meble, rtv i agd" - o 5,3 proc., "prasa, książki, pozostała sprzedaż w sklepach niewyspecjalizowanych" - o 1,9 proc. oraz "żywność, napoje i wyroby tytoniowe" - o 0,4 proc.
Jeszcze gorzej wyglądają dane dotyczące produkcji budowlano-montażowej. W sierpniu skurczyła się ona aż o 9,6 proc. rok do roku. To drastyczne pogorszenie w porównaniu z lipcem (wtedy był spadek o 1,4 proc.) oraz odczyt wyraźnie słabszy od spodziewanego (-7,2 proc.).
Produkcja zmniejszyła się we wszystkich działach. W przypadku obiektów inżynierii lądowej i wodnej o 10,6 proc., w robotach budowlanych specjalistycznych o 9,8 proc., a w budowie budynków o 7,9 proc. W ujęciu miesięcznym wzrosła tylko w jednym dziale - budynków (o 5,1 proc.).
"Badania koniunktury sugerują niewielką przestrzeń na poprawę w kolejnych miesiącach – wykorzystanie mocy produkcyjnych zmalało przez ostatni kwartał" - komentują eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Ekonomiści mBanku dodają, że "nie sygnalizuje to w najbliższym czasie zrywu na inwestycjach", ich zdaniem może się to stać dopiero na przełomie roku. "Nie widać dobicia w uruchamianiu projektów współfinansowanych z UE, program wsparcia mieszkaniówki w zawieszeniu przez sprzeciw wewnątrz koalicji, a usuwanie skutków powodzi zadziała tylko lokalnie" - dorzucają ich koledzy z ING BSK.