"Wstyd zamiast dumy" - tak tytułuje artykuł na ten temat portal idnes.cz. Na Słowacji rozpoczęto wydawanie nowych paszportów, które zgodnie z wizją ministra spraw wewnętrznych "powinny budzić w ludziach dumę narodową". Tymczasem wybuchł skandal.
- Każdy Słowak może z dumą otworzyć swój paszport w dowolnym miejscu na Słowacji i w taki drobny sposób pokazać, że Słowacja jest mu bliska - mówił Sutaj Estok podczas prezentacji nowego wzoru paszportu. Dumę miały budzić dodane do dokumentu "symbole kultury ludowej i narodu". To m.in. herb, kwiat lipy w barwach narodowych czy wizerunki ośmiu słowackich miast i zabytków UNESCO.
Tymczasem zdaniem ekspertów "folklorystyczne symbole" nie odpowiadają rzeczywistości. Według profilu "Slovensky folklor bez fejku" przedstawione "rogi baranie" i inne symbole słowackiej kultury "są imitacją". Ich autorką jest polska graficzka Agnieszka Murphy, której zdjęcia można znaleźć w wielu światowych bankach fotograficznych. - To naprawdę dobrze, że słowacki rząd użył mojej grafiki w paszportach - powiedziała w rozmowie z portalem sme.sk polska graficzka i dodała, iż ma nadzieję, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych "wykupiło licencję".
"Sekretarz stanu w ministerstwie Patrik Krauspe twierdził, że prace, które zwykle trwają latami, udało się wykonać w ciągu kilku miesięcy" - podaje sme.sk. Minister spraw wewnętrznych przekonuje, że dzięki wykorzystaniu "wewnętrznych możliwości" zaoszczędzono czas i teraz Słowacy nie będą musieli czekać na paszporty, co w przeszłości było sporym problemem. Resort dodaje, że "zatrudniono" wewnętrznych ekspertów, z rejestru heraldycznego, "a doborem i produkcją grafik zajęli się koledzy z wydziału bezpieczeństwa".
Tymczasem wpadka z paszportami wywołała wielkie oburzenie na Słowacji. Tamtejsze media relacjonują, że na rząd spadła fala krytyki. "Fałszywy nacjonalizm", "amatorstwo", "niesamowity wstyd" - to tylko część z komentarzy oburzonych Słowaków.