Zagraniczne media piszą o konflikcie w imperium Zygmunta Solorza. "Obawy rynku są uzasadnione"

Zagraniczne media zwracają uwagę na zamieszanie wokół Zygmunta Solorza-Żaka, jego dzieci oraz żony Justyny Kulki. Komentatorzy oceniają, jak wpłynie to na sytuację w grupie Polsat.
Zygmunt Solorz-Żak
Fot. Krzysztof Karolczyk / Agencja Wyborcza.pl

- Obawy rynku są uzasadnione - ocenił w rozmowie z Agencją Bloomberga Piotr Raciborski, analityk w brokerze Wood & Co. - Inwestorzy mogą obawiać się, że jakiekolwiek kluczowe decyzje biznesowe mogą zostać zamrożone w obliczu konfliktu rodzinnego - nawet przed jakąkolwiek sukcesją - dodał. Raciborski uważa, że inwestorzy teraz chcą wiedzieć, czy Zygmunt Solorz-Żak jest w dobrym stanie zdrowotnym, aby mógł nadzorować swoje spółki.

Zobacz wideo Kiedy ożywienie na rynku pracy? "Możemy się spodziewać małego boomu rekrutacyjnego"

Justyna Kulka przejmie biznes Zygmunta Solorza-Żaka?

Natomiast Marcin Nowak, analityk Ipopema Securities SA powiedział, że gdyby Justyna Kulka, żona miliardera, przejęła biznesowe imperium Solorza, zamiast jego dzieci, to zwiększyłoby szanse na istotne zmiany w strategii grupy, w tym na potencjalne dezinwestycje.

Rzecznik prasowy Polsatu, Tomasz Matwiejczuk, powiadomił Agencję Bloomberga, że Cyfrowy Polsat funkcjonuje normalnie. Odmówił jednak komentarza w sprawie listu dzieci Solorza, którego treść opublikowała wcześniej "Gazeta Wyborcza".

Zygmunt Solorz-Żak ma usunąć swoje dzieci z władz spółek grupy Polsat

W czwartek 26 września po godz. 20 akcje Cyfrowego Polsatu spadały o ok. 7,60 proc. do poziomu ok. 12,76 zł. Tymczasem w ciągu ostatnich 52 tygodni akcje spółki kontrolowanej przez miliardera Zygmunta Solorza-Żaka wahały się między 9,656 zł a 15,10 zł. Spadki na giełdzie Cyfrowego Polsatu nastąpiły po ujawnieniu treści maila, którego Solorz miał wysłać do pracowników grupy. Przekazał w nim, że w najbliższych tygodniach usunie swoje dzieci - Tobiasa Solorza, Piotra Żaka i Aleksandrę Żak - z władz spółek - podaje "Press".

Wiadomość Zygmunta Solorza-Żaka ma być odpowiedzią na dokument, w którym dzieci Solorza przestrzegają szefów Cyfrowego Polsatu, Telewizji Polsat, Polkomtela i Netii, aby kadra menadżerska "ostrożnie przyjmowała polecenia" od osób, których niedawno nabyte uprawnienia mogą budzić wątpliwości. "Mail jest de facto ostrzeżeniem przed próbą przejęcia biznesu Solorza przez osoby - według jego dzieci - nieuprawnione, które mogą temu biznesowi zaszkodzić i uwikłać go politycznie" - pisze "Gazeta Wyborcza", która cytuje wspomniany dokument.

Więcej o: