Nie milkną echa wokół tzw. alkotubek, które niedawno weszły na rynek. To alkohol zamknięty w tubkach, do złudzenia przypominających opakowania owocowych musów. Producentem tych saszetek z alkoholem jest firma Real S.A. - ta sama, która produkuje musy owocowe Owolovo.
- Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych rozpoczął kontrolę, żeby sprawdzić, jak to się stało, że opakowania z alkoholem, które łudząco przypominają popularne musy, zostały dopuszczone do użytku. Będziemy sprawdzali, kto wykorzystał lukę prawną i będzie zmiana prawa - zapowiedział w Wirtualnej Polsce wiceminister rolnictwa Stefan Krajewski z PSL.
Z nieoficjalnych informacji portalu wynika, że może dojść do dymisji Przemysława Rzodkiewicza, który jest Głównym Inspektorem Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Był on nominowany za rządów PiS. Dymisja będzie zależała od wyników kontroli.
Premier Donald Tusk ogłosił, że rząd chce "znaleźć skuteczną metodę, aby zablokować ten proceder związany z alkoholowymi saszetkami" - powiedział. Szymon Hołownia stwierdził, że alkotubki to "zbrodnia na polskich dzieciach". Zapowiedział, że przygotuje interpelację, w której zapyta Ministerstwo Finansów, "czy to w jakikolwiek sposób było z nimi konsultowane". Ministerka edukacji Barbara Nowacka przekazała, że 1 października zwróci się do Ministerstwa Zdrowia z wnioskiem o zmianę zasad, dotyczących opakowań napojów alkoholowych, ponieważ producenci znaleźli lukę prawną. Jej zdaniem rząd powinien wprowadzić zmiany, a działania muszą być wyjątkowo pilne.
"Opakowania mają wyraźne i duże oznakowania, w tym zajmujące całą jedną stronę opakowania, na froncie widnieje wyraźna informacja o zawartości procentowej alkoholu w produkcie. Różnią się kolorystyką i wzornictwem, mają znaki akcyzy, sprzedawane są ze specjalnie i wyraźnie oznakowanych stoisk, spełniają wszystkie inne wymogi ustawy" - przekazał nam zespół Voodoo Monkey.
Zarzuty na temat tego, że opakowania mogą zachęcać nieletnich do alkoholu i ukrywać objawy choroby alkoholowej firma nazwała "absurdalnymi", z którymi "nie warto dyskutować".