Łukasz Maciejunas zyskał przydomek "pałkarza z Puszczy" dzięki pacyfikowaniu aktywistów podczas protestów w Puszczy Białowieskiej w 2017 roku. W czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości awansował ze stanowiska strażnika leśnego na dyrektora regionalnego Lasów Państwowych w Szczecinku, a następnie został nadleśniczym w Okonku. Co jednak ciekawe, w okresie między wrześniem 2023 r. a majem 2024 r. Maciejunas był również członkiem zarządu Baltic Power - spółki odpowiedzialnej za morską farmę wiatrową.
Dotychczasowo zarobki Łukasza Maciejunasa w Baltic Power (za które odpowiedzialny jest Orlen) nie były znane. "Gazeta Wyborcza" dowiedziała się jednak, że bazując na jego oświadczeniu majątkowym - przez niecały rok swojej pracy w spółce - zarobił ponad 247 tys. złotych.
Należy przy tym wspomnieć, że od jesieni 2023 r. do wiosny 2024 r. Maciejunas pracował także w nadleśnictwie Okonek, w którym miał z kolei zarobić ponad 137 tys. złotych.
Od lipca bieżącego roku Łukasz Maciejunas zaczął obejmować stanowisko prezesa zarządu Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej Towarzystwa Budownictwa Społecznego w Szczecinku. Emilia Mazur, była przewodnicząca rady nadzorczej ZGM TB poinformowała "GW", że podczas dokonywania tego wyboru "rada nadzorcza kierowała się interesem spółki". Maciejunas miał być przy tym "najlepszym kandydatem, gotowym podjąć się pracy bez zwłoki".
"Wyborcza" zapytała jednak ponownie o jego zarobki. Zdaniem Mazur, która jest nową prezeską Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Szczecinku, na stanowiskach prezesów dużych spółek miejskich zarabia się ok. 17 tys. złotych brutto miesięcznie.