Marat Tambiew został skazany na 16 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze oraz grzywnę w wysokości 500 mln rubli (ok. 20 mln zł). Były szef wydziału śledczego w Komitecie Śledczym Rosji stracił również rangę majora i dostał zakaz sprawowania stanowisk kierowniczych przez 12 lat po zwolnieniu z więzienia - podaje agencja TASS.
Według sądu w Moskwie rosyjski urzędnik miał przyjąć łapówki w postaci 2718 bitcoinów (równowartość 7,3 mld rubli lub ok. 296 mln zł) oraz 1,5 mln dolarów (ok. 6 mln zł). Marat Tambiew miał otrzymywać płatności w latach 2020-2022 od członków grupy hakerskiej Infraud Organisation (braci Marka i Konstantina Bergmanów oraz obywatela Estonii Kiriła Samokutajewa).
Marat Tambiew w zamian za łapówki miał pomagać oskarżonym hakerom. Według moskiewskiego sądu urzędnik przyczynił się m.in. do osadzenia ich w areszcie domowym (zamiast w areszcie śledczym), a także uniemożliwił konfiskatę ok. 5219 bitcoinów o równowartości 14 mld rubli (ok. 567 mln zł). Hakerzy mieli w zamian podzielić się połową tej kwoty z urzędnikiem.
Służby podczas przeszukiwania apartamentu Marata Tambiewa znaleźli laptopa. W folderze "emerytura" znajdowały się zdjęcia z kodami zapewniającymi dostęp do portfela z kryptowalutami - podaje gazeta.ru.
Sąd w Moskwie skazał w tej samej sprawie Kristinę Liakchowienko na dziewięć lat zwykłej kolonii karnej i pozbawiono ją stopnia starszego porucznika wymiaru sprawiedliwości. Kobietę oskarżono o przyjmowanie łapówek i nadużycie władzy - podaje TASS. Tambiew i Liakchowienko nie przyznali się do winy.