Prezes Agory: Trzeba uruchomić ogromną akcję społeczną promującą cyfrową higienę

Starcie tradycyjnych mediów z big techami, finanse, fake newsy, a także cyfrowa higiena - to tylko niektóre z zagadnień, które poruszone zostały na Europejskim Forum Nowych Idei (EFNI) w Sopocie. W trakcie panelu "Demokracja i media" prezes Agory Bartosz Hojka wyszedł z apelem, który poparł Aleksander Kutela, prezes Ringier Axel Springer Polska.
Bartosz Hojka, prezes zarządu Agory
Fot. Gazeta.pl

W trakcie panelu "Demokracja i media" poruszano m.in. kwestie  zagrożeń dla młodych ludzi, które płyną ze strony platform społecznościowych. Prezes Agory Bartosz Hojka mówił wprost o uzależnieniu młodzieży. - Wydaje mi się, że jesteśmy w takim momencie, w którym powinniśmy uruchomić ogromną akcję społeczną promującą cyfrową higienę i świadomość korzystania z mediów społecznościowych - mówił prezes Agory. 

Zobacz wideo Technologiczni giganci wymknęli się spod kontroli, czyli piekło monopolu

Higiena cyfrowa i platformy społecznościowe. "Charakterystyczne dla uzależnień"

Bartosz Hojka dodał, że "platformy społecznościowe są mechanizmami uzależniającymi". - Moim zdaniem musimy budować świadomość tych mechanizmów. Platformy społecznościowe są miejscem, w którym szerzy się dezinformacja, fake news, manipulacja. Musimy tworzyć mechanizmy, które będą pomagały nam obronić się przed tymi zjawiskami - dodał. Zaproponował przy tym prezesowi Axel Springer Polska, aby rozpocząć kampanię "na temat budowania tej świadomości".

Będę do tego namawiał też inne koleżanki i kolegów z mediów, aby wprowadzić kampanię na temat higieny cyfrowej do szkół. Robi to już z sukcesami wiele krajów w Europie. Zmierzmy się z tym, że mamy do czynienia z uzależnieniami od technologii. Nasze dzieci spędzają w tym środowisku codziennie wiele godzin i wiele treści traktują bezkrytycznie. Mamy do czynienia z poważnymi skutkami dla zdrowia. Cały kryzys zdrowia psychicznego, z którym mamy dziś do czynienia wynika właśnie z tego. Mamy do czynienia ze skutkami dla zdrowia, które są charakterystyczne dla innego rodzaju uzależnień

- powiedział Bartosz Hojka. Prezes Agory podkreślił, że taka kampania, aby odniosła skutek, musi potrwać wiele lat "ale jest to moment, w którym musimy się za to zabrać" - Ja ci już mówię, że tak - odpowiedział na apel Aleksander Kutela, prezes Ringier Axel Springer Polska. 

Starcie z big techami, które "rozpychają się na rynku"

W trakcie panelu pojawiły się także pytania o aktualną kondycję mediów w Polsce. - Media publiczne przez ostatnie osiem lat były tubą propagandową rządu i bardzo wiele osób je odrzucało. Niestety, jednak ten efekt przeniesienia na wszystkie inne media jest bardzo częsty i typowy. Rozczarowanie mediami społecznościowymi, duża ilość fake newsów, na końcu media, które przez dużą część społeczeństwa były uznawane jako wiarygodne i w momencie, w którym się orientujemy, że nawet one wprowadzają nas w błąd, to powoduje, że przenosi to na opinię na temat mediów w ogóle - ocenił Aleksander Kutela i dodał, że mamy do czynienia ze spadkiem zaufania do mediów. A za tym idzie z kolei odrzucenie informacji. Z kolei Bartosz Hojka podkreślił, że mamy do czynienia z "pogorszeniem jakości mediów". - Moim zdaniem jest to w dużej mierze skutek rozpychania się na rynku big techów. Mamy do czynienia z procesem, w którym media tradycyjne przenoszą się w rzeczywistość cyfrową, do Internetu, a wpływy, w szczególności reklamowe, przenoszą się z Polski do Kalifornii - powiedział Bartosz Hojka.

Nieuregulowana kwestia sztucznej inteligencji

- Ponad połowa całego obrotu reklamowego na rynku mediów jest transferowana tam, gdzie są siedziby big techów  - dodał prezes Agory. Jego zdaniem "tego pieniądza, który cyrkulował wewnętrznie w naszym obiegu" i finansował np. te najbardziej wymagające formy i gatunki dziennikarskie, jest o połowę mniej "i cały czas go ubywa". - Nie byłbym przesadnie romantyczny, jeśli chodzi o szybki efekt wynikający tylko z wprowadzenia dyrektywy o prawach autorskich dla wydawców w Polsce. Doświadczenia innych krajów pokazują, że ten proces bardzo często długotrwały, żmudny, a efekty często rozczarowujące - ocenił Bartosz Hojka. Dodał, że przed wydawcami w Polsce są jeszcze lata batalii o to, "by big techy rozliczały się uczciwie z treści, z których korzystają". 

Zdaniem prezesa Agory jesteśmy aktualnie "u progu dużo większego problemu, czyli rozwoju sztucznej inteligencji". - O ile jesteśmy na początku załatwiania rozliczeń za prawa autorskie, o tyle kwestia trenowania na treściach dziennikarskich mechanizmów sztucznej inteligencji jest w ogóle nieuregulowana jeszcze. I w zasadzie dzisiaj trudno szukać kogoś, kto chciałby się za tę sprawę zabrać, tak w Polsce, jak i w Unii Europejskiej - stwierdził Bartosz Hojka. 

Więcej o: