Siedem głosów, siedem opinii. O tym za mało się mówi. "Tutaj nie ma żadnej debaty"

Maria Mazurek, Rafał Madajczak
- Śmierć i podatki? Ja wiem, że nieuniknione jest to, że przyszłość będzie zielona i cyfrowa. Akurat w obu tych zakresach Polska nie jest mocarstwem - mówi nam Janusz Lewandowski. "Zanim zbudujemy atom, zardzewieją nam węglowe ruszta", "wysokie nierówności w naszym kraju" - oto (krótka) lista najważniejszych tematów.
Węgiel (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Wyborcza.pl

Ostatnie lata to czas potężnych wyzwań, w tym gospodarczych i społecznych. Wybuch pandemii koronawirusa był swego rodzaju ekonomiczną traumą, a zanim udało się z niej wyjść, pojawił się najpierw kryzys energetyczny, a potem wojna w Ukrainie. Przyspieszyło to pewne trendy gospodarczo-polityczne (w Europie np. odejście od uzależnienia od surowców energetycznych z Rosji), ale wyzwania pozostały. Gazeta.pl zapytała siedmioro uczestników Europejskiego Forum Nowych Idei (EFNI) o to, co ich zdaniem jest tematem kluczowym dla gospodarki, a jednocześnie takim, o którym za mało się mówi. Oto ich głosy. 

Zobacz wideo Czy studia są konieczne, by znaleźć dobrą pracę? "To jest już trochę sztuczne"

Najważniejszy temat dla polskiej gospodarki. "Wyzwaniem numer jeden jest energia"

Dr hab. Michał Brzeziński, ekonomista z Katedry Ekonomii Politycznej Uniwersytetu Warszawskiego: Kluczowa jest kwestia przejścia od gospodarki opartej na importowaniu innowacji z innych krajów do tworzenia własnych, oryginalnych innowacji. Właściwie to nikt takiej drogi nie przebył i my też do końca nie wiemy, jak powinniśmy to zrobić. Zapewne bardziej inwestować, bardzo inteligentnie, w naukę. Na ten temat za mało jest dyskusji. Wysokie nierówności w naszym kraju ograniczają możliwość wykorzystania talentów ludzi, którzy są bardzo inteligentni i mogliby być innowatorami, ale pochodzą z biednych rodzin i trudno jest się im przebić w takim nierównym społeczeństwie. 

Janusz Lewandowski, europoseł, były komisarz UE ds. budżetu i programowania finansowego: W tej chwili największym darem, jaki może ofiarować polityka ludziom, jest polityka bezpieczeństwa - i to bardzo mocno wybrzmi w czasie polskiej prezydencji w Radzie UE. Niezwykle istotne będzie też nadrabianie straconego czasu, czyli transformacja w kierunku zielonych technologii. Benjamin Franklin powiedział, że na świecie nieunikniona jest śmierć i podatki. Ja wiem, że nieuniknione jest to, że przyszłość będzie zielona i cyfrowa. Akurat w obu tych zakresach Polska nie jest mocarstwem, a nawet ma zaległości z uwagi na patriotyczny stosunek do węgla przez wiele lat. Przez to nasza transformacja w kierunku zielonych technologii będzie bardziej bolesna niż w innych krajach, które są znaczniej bardziej z przodu.

Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan: O tym nie mówi się wprawdzie za mało, ale dla Polski jest jedno kluczowe wyzwanie i to nie ludzie - bo to jest wyzwanie numer dwa. Wyzwaniem numer jeden jest energia dla polskiej gospodarki. I tutaj nie ma żadnej debaty, wiemy, że zanim zbudujemy atom, a słyszeliśmy od premiera, że mamy na niego pieniądze, to w międzyczasie zardzewieją nam już węglowe ruszta. Mamy gigantyczny problem tranzycji, momentu, kiedy umrze węgiel, a nie powstanie jeszcze energia jądrowa. Cena, a przede wszystkim kolor energii to nasze największe wyzwanie, nie ma większego, bo to w perspektywie kilku lat może ostatecznie zabić naszą konkurencyjność.

Inwestycje, przemysł, sztuczna inteligencja

Agnieszka Wachnicka, wiceprezeska Związku Banków Polskich: Myślę, że tematem, który powinien być dzisiaj na ustach wszystkich bardziej, niż jest, jest pobudzanie inwestycji i dalszego rozwoju gospodarczego Polski, jak również finansowania tego rozwoju. Dziś mamy jeden z najniższych w Unii Europejskiej poziomów inwestycji i nawet inne kraje naszego regionu wydają na inwestycje w relacji do PKB znacznie więcej niż Polska. Tracimy już atuty, które dotychczas napędzały nasz wzrost gospodarczy, jak chociażby tania siła robocza i wysoka produktywność pracy. Musimy pomyśleć o tym, co będzie dalszy rozwój napędzało i jeżeli chcemy, by były to inwestycje, to trzeba się zastanowić, skąd wziąć na nie pieniądze. Dzisiaj nasz sektor bankowy jest za mały w stosunku do potrzeb gospodarki, czyli może się zdarzyć, że nie będzie komu finansować inwestycji.

Piotr Ostrowski, przewodniczący OPZZ: Pierwsza rzecz to wzmacnianie usług publicznych, a przede wszystkim edukacji, potraktowanie ich jako fundamentu przyszłego rozwoju w perspektywie 10 czy 20 lat. Brak większego zwrócenia uwagi na jakość usług publicznych będzie za chwile naszą barierą. Po drugie, to, co naprawdę mocno wybrzmiewa i jest już mocno dostrzegane na poziomie Unii Europejskiej, to polityka przemysłowa. My jako Unia Europejska, a w tym Polska jako duży kraj członkowski UE, przegrywamy konkurencyjność globalną w przemyśle z takimi graczami jak USA czy Chiny. Europa się deindustrializuje, miejsca pracy w przemyśle uciekają gdzie indziej, a to jest niedobre także z punktu widzenia geopolitycznego. Zatem w pełni popieramy sygnał, który jest już wysyłany z Komisji Europejskiej - w ciągu pierwszych 100 dni nowej KE Ursula von der Leyen ma przedstawić nową politykę przemysłową dla Unii. Mamy nadzieję, że i rząd polski się w to włączy, z udziałem oczywiście partnerów społecznych, w tym związków zawodowych. Potrzebujemy takiej polityki, a sądzę, że w Polsce jej nie ma.

Wojciech Kostrzewa, menedżer, przedsiębiorca, prezes Polskiej Rady Biznesu, współwłaściciel Billon Group: Po pierwsze innowacyjność, a po drugie sposób, w jaki powinniśmy się przepoczwarzyć jako gospodarka i przygotować na okres, gdy będziemy mieli mniej pracowników. Będziemy musieli przemieścić się w łańcuchu krajów, które tworzą dużą wartość dodaną. Zaczynaliśmy w latach 90. od wykorzystywania taniej siły roboczej, później przyszło przyspieszenie związane z wejściem do Unii Europejskiej i pojawieniem się kilkusetmilionowego rynku dla polskich firm. Teraz będziemy mieli coraz mniej pracowników i musimy przesuwać się na krzywej, która bierze pod uwagę zarówno cenę pracy, jak i cenę produktu lub usługi, które będziemy mogli sprzedać.

Andrzej Kubisiak, Polski Instytut Ekonomiczny: Moim zdaniem tematem, który powinien wybrzmiewać na bardzo wielu forach i dyskusjach, jest kwestia sztucznej inteligencji. Tyle że nie pod kątem tego, jakie fenomenalne odkrycia robią inżynierowie na całym świecie, ale na ile ta sztuczna inteligencja może zmieniać naszą rzeczywistość gospodarczą i funkcjonowanie poszczególnych przedsiębiorstw. Mam poczucie, że żyjemy w świecie, w którym jest bardzo dużo obietnic, wiele nadziei budzonych szczególnie przez przedstawicieli Doliny Krzemowej. Ja bym chciał zobaczyć realny wpływ sztucznej inteligencji na funkcjonowanie przedsiębiorstw, na zwiększenie efektywności dotychczasowych pracowników. 
A kluczowym wyzwaniem dla całej polskiej gospodarki jest to, że motory gospodarcze, które mieliśmy do tej pory, się wysycają i dochodzimy do ściany. To, co było naszą przewagą konkurencyjną na świecie, czyli duża dostępność dobrze wykwalifikowanego kapitału ludzkiego, wiemy, że się kończy - ze względu na procesy depopulacyjne. Z drugiej strony, niskie ceny energii mamy za sobą, za to mamy bardzo dobrą infrastrukturę i świetną lokalizację, łączącą wschód z zachodem. Jesteśmy na etapie, w którym powinniśmy redefiniować polską koncepcję i model gospodarczy, który przez ostatnich 35 lat dowiózł nas do momentu, w którym jesteśmy.

Maria Mazurek, Rafał Madajczak
Więcej o: