Ostatnie lata to czas potężnych wyzwań, w tym gospodarczych i społecznych. Wybuch pandemii koronawirusa był swego rodzaju ekonomiczną traumą, a zanim udało się z niej wyjść, pojawił się najpierw kryzys energetyczny, a potem wojna w Ukrainie. Przyspieszyło to pewne trendy gospodarczo-polityczne (w Europie np. odejście od uzależnienia od surowców energetycznych z Rosji), ale wyzwania pozostały. Gazeta.pl zapytała siedmioro uczestników Europejskiego Forum Nowych Idei (EFNI) o to, co ich zdaniem jest tematem kluczowym dla gospodarki, a jednocześnie takim, o którym za mało się mówi. Oto ich głosy.
Najważniejszy temat dla polskiej gospodarki. "Wyzwaniem numer jeden jest energia"
Dr hab. Michał Brzeziński, ekonomista z Katedry Ekonomii Politycznej Uniwersytetu Warszawskiego: Kluczowa jest kwestia przejścia od gospodarki opartej na importowaniu innowacji z innych krajów do tworzenia własnych, oryginalnych innowacji. Właściwie to nikt takiej drogi nie przebył i my też do końca nie wiemy, jak powinniśmy to zrobić. Zapewne bardziej inwestować, bardzo inteligentnie, w naukę. Na ten temat za mało jest dyskusji. Wysokie nierówności w naszym kraju ograniczają możliwość wykorzystania talentów ludzi, którzy są bardzo inteligentni i mogliby być innowatorami, ale pochodzą z biednych rodzin i trudno jest się im przebić w takim nierównym społeczeństwie.
Janusz Lewandowski, europoseł, były komisarz UE ds. budżetu i programowania finansowego: W tej chwili największym darem, jaki może ofiarować polityka ludziom, jest polityka bezpieczeństwa - i to bardzo mocno wybrzmi w czasie polskiej prezydencji w Radzie UE. Niezwykle istotne będzie też nadrabianie straconego czasu, czyli transformacja w kierunku zielonych technologii. Benjamin Franklin powiedział, że na świecie nieunikniona jest śmierć i podatki. Ja wiem, że nieuniknione jest to, że przyszłość będzie zielona i cyfrowa. Akurat w obu tych zakresach Polska nie jest mocarstwem, a nawet ma zaległości z uwagi na patriotyczny stosunek do węgla przez wiele lat. Przez to nasza transformacja w kierunku zielonych technologii będzie bardziej bolesna niż w innych krajach, które są znaczniej bardziej z przodu.
Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan: O tym nie mówi się wprawdzie za mało, ale dla Polski jest jedno kluczowe wyzwanie i to nie ludzie - bo to jest wyzwanie numer dwa. Wyzwaniem numer jeden jest energia dla polskiej gospodarki. I tutaj nie ma żadnej debaty, wiemy, że zanim zbudujemy atom, a słyszeliśmy od premiera, że mamy na niego pieniądze, to w międzyczasie zardzewieją nam już węglowe ruszta. Mamy gigantyczny problem tranzycji, momentu, kiedy umrze węgiel, a nie powstanie jeszcze energia jądrowa. Cena, a przede wszystkim kolor energii to nasze największe wyzwanie, nie ma większego, bo to w perspektywie kilku lat może ostatecznie zabić naszą konkurencyjność.
Agnieszka Wachnicka, wiceprezeska Związku Banków Polskich: Myślę, że tematem, który powinien być dzisiaj na ustach wszystkich bardziej, niż jest, jest pobudzanie inwestycji i dalszego rozwoju gospodarczego Polski, jak również finansowania tego rozwoju. Dziś mamy jeden z najniższych w Unii Europejskiej poziomów inwestycji i nawet inne kraje naszego regionu wydają na inwestycje w relacji do PKB znacznie więcej niż Polska. Tracimy już atuty, które dotychczas napędzały nasz wzrost gospodarczy, jak chociażby tania siła robocza i wysoka produktywność pracy. Musimy pomyśleć o tym, co będzie dalszy rozwój napędzało i jeżeli chcemy, by były to inwestycje, to trzeba się zastanowić, skąd wziąć na nie pieniądze. Dzisiaj nasz sektor bankowy jest za mały w stosunku do potrzeb gospodarki, czyli może się zdarzyć, że nie będzie komu finansować inwestycji.
Piotr Ostrowski, przewodniczący OPZZ: Pierwsza rzecz to wzmacnianie usług publicznych, a przede wszystkim edukacji, potraktowanie ich jako fundamentu przyszłego rozwoju w perspektywie 10 czy 20 lat. Brak większego zwrócenia uwagi na jakość usług publicznych będzie za chwile naszą barierą. Po drugie, to, co naprawdę mocno wybrzmiewa i jest już mocno dostrzegane na poziomie Unii Europejskiej, to polityka przemysłowa. My jako Unia Europejska, a w tym Polska jako duży kraj członkowski UE, przegrywamy konkurencyjność globalną w przemyśle z takimi graczami jak USA czy Chiny. Europa się deindustrializuje, miejsca pracy w przemyśle uciekają gdzie indziej, a to jest niedobre także z punktu widzenia geopolitycznego. Zatem w pełni popieramy sygnał, który jest już wysyłany z Komisji Europejskiej - w ciągu pierwszych 100 dni nowej KE Ursula von der Leyen ma przedstawić nową politykę przemysłową dla Unii. Mamy nadzieję, że i rząd polski się w to włączy, z udziałem oczywiście partnerów społecznych, w tym związków zawodowych. Potrzebujemy takiej polityki, a sądzę, że w Polsce jej nie ma.
Wojciech Kostrzewa, menedżer, przedsiębiorca, prezes Polskiej Rady Biznesu, współwłaściciel Billon Group: Po pierwsze innowacyjność, a po drugie sposób, w jaki powinniśmy się przepoczwarzyć jako gospodarka i przygotować na okres, gdy będziemy mieli mniej pracowników. Będziemy musieli przemieścić się w łańcuchu krajów, które tworzą dużą wartość dodaną. Zaczynaliśmy w latach 90. od wykorzystywania taniej siły roboczej, później przyszło przyspieszenie związane z wejściem do Unii Europejskiej i pojawieniem się kilkusetmilionowego rynku dla polskich firm. Teraz będziemy mieli coraz mniej pracowników i musimy przesuwać się na krzywej, która bierze pod uwagę zarówno cenę pracy, jak i cenę produktu lub usługi, które będziemy mogli sprzedać.
Andrzej Kubisiak, Polski Instytut Ekonomiczny: Moim zdaniem tematem, który powinien wybrzmiewać na bardzo wielu forach i dyskusjach, jest kwestia sztucznej inteligencji. Tyle że nie pod kątem tego, jakie fenomenalne odkrycia robią inżynierowie na całym świecie, ale na ile ta sztuczna inteligencja może zmieniać naszą rzeczywistość gospodarczą i funkcjonowanie poszczególnych przedsiębiorstw. Mam poczucie, że żyjemy w świecie, w którym jest bardzo dużo obietnic, wiele nadziei budzonych szczególnie przez przedstawicieli Doliny Krzemowej. Ja bym chciał zobaczyć realny wpływ sztucznej inteligencji na funkcjonowanie przedsiębiorstw, na zwiększenie efektywności dotychczasowych pracowników.
A kluczowym wyzwaniem dla całej polskiej gospodarki jest to, że motory gospodarcze, które mieliśmy do tej pory, się wysycają i dochodzimy do ściany. To, co było naszą przewagą konkurencyjną na świecie, czyli duża dostępność dobrze wykwalifikowanego kapitału ludzkiego, wiemy, że się kończy - ze względu na procesy depopulacyjne. Z drugiej strony, niskie ceny energii mamy za sobą, za to mamy bardzo dobrą infrastrukturę i świetną lokalizację, łączącą wschód z zachodem. Jesteśmy na etapie, w którym powinniśmy redefiniować polską koncepcję i model gospodarczy, który przez ostatnich 35 lat dowiózł nas do momentu, w którym jesteśmy.