Szef polskiego Lidla ostro o projekcie ws. zakazu handlu w niedzielę. "Absolutnie najgorszy scenariusz"

Temat zakazu handlu w niedzielę powraca za sprawą konsultacji projektu Polski 2050, który zakłada dwie niedziele handlowe w miesiącu. Szef polskiego Lidla powiedział, że takie rozwiązanie wprowadzi chaos, który będzie oznaczał straty dla sklepów i ryzyko marnowania jedzenia.
Zakupy w supermarkecie (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl / a

We wtorek 29 października na posiedzeniu sejmowej komisji gospodarki odbywały się konsultacje społeczne dotyczące handlu w niedzielę. Aktualnie handel jest możliwy w siedem niedziel w roku. Przepisy przygotowane przez posłów Polski 2050 przewidują, że sklepy będą otwarte w dwie niedziele w miesiącu.

Zobacz wideo Paulina Sobiesiak-Penszko: Na rolnikach najlepiej zarabiają handlowcy

Zakaz handlu w niedzielę. "Stabilność i przewidywalność prawa"

Do kwestii zakazu handlu w ostatni dzień tygodnia odniósł się w rozmowie z "Pulsem Biznesu" Włodzimierz Wlaźlak, szef polskiego Lidla, który powiedział, że "rozwiązanie pośrednie, czyli dwie wolne niedziele w miesiącu, to absolutnie najgorszy scenariusz". Tłumaczył, że wtedy konsumenci będą pogubieni, jakiego dnia sklep jest otwarty, a jakiego zamknięty.

- Taki chaos dla nas będzie oznaczał wymierne straty, zwłaszcza ryzyko marnowania produktów świeżych, które w niedziele będą trafiały do sklepów - powiedział. Zdaniem szefa polskiego Lidla biznes nie potrzebuje pośrednich rozwiązań, ale "stabilności i przewidywalności prawa".

Co z zakazem handlu w niedzielę? "Są różne rozwiązania"

Przedstawiciele handlu krytykują obowiązujące przepisy dotyczące zakazu handlu w niedzielę. Renata Juszkiewicz z Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji uważa, że rozwiązania dyskryminują pracowników i nierówno traktują przedsiębiorców. - Dzisiaj nie możemy powiedzieć, że mamy zakaz handlu w niedzielę. Ten zakaz obowiązuje dla części wybranych podmiotów. Ubolewamy nad tym, że są pracownicy handlu dyskryminowani - stwierdziła. Dodała, że wielu pracowników handlu i tak pracuje w niedzielę, a pracownicy sklepów wielkopowierzchniowych mają wolne.

- Chodzi o to, żeby ocenić, jak działa handel w niedzielę po kilku latach obowiązywania, jakie są różne możliwości. [...] Są różne rozwiązania, które wydaje mi się, że byłyby do zaakceptowania również przez Lewicę, ale o tym trzeba rozmawiać, zarówno na komisji, jak i w kuluarach - powiedział w rozmowie z Polskim Radiem Ryszard Petru, przewodniczący sejmowej komisji gospodarki i rozwoju. 

Więcej o: