- Z danych, które mam z Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, wynika, że tak, są tacy lekarze, którzy przedstawiają fakturę w wysokości 299 tys. zł - powiedziała ministerka zdrowia Izabela Leszczyna. O te słowa był pytany także podczas wtorkowej konferencji prasowej premier Donald Tusk. Szef rządu stwierdził m.in., że jest ostatnią osobą, "która by namawiała opinię publiczną, żeby komuś zaglądać do kieszeni wtedy, kiedy nie ma jakichś kryminalnych kontekstów". Do informacji podanej przez szefową resortu finansów odniósł się też dr Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL)
Szef NRL na antenie TVN24 stwierdził m.in., że "można przez łzy zapytać, gdzie tak płacą". Dodał również, że lekarze "czują się niesprawiedliwie potraktowani". - Czujemy, że stworzono - mimo tego, co powiedział pan premier - atmosferę, w której próbowano chyba zrzucić odpowiedzialność za bolączki systemu ochrony zdrowia na lekarzy - powiedział dr Łukasz Jankowski. Jego zdaniem "próbowano wyciągnąć jakąś daną", która nie odnosi się do całej grupy zawodowej. W ocenie prezesa NRL prezentacja pojedynczej, wyjątkowo wysokiej faktury przez Izabelę Leszczynę, to odwracanie uwagi od problemów służby zdrowia. Dodał, że to nie tyle lekarz, co "jednoosobowa firma lekarska". - Naszej grupie zawodowej, lekarzom, wydaje się, że zawsze wtedy, kiedy władza ma problem z organizacją ochrony zdrowia, to sięga po argumenty koncentrujące uwagę na lekarzach - podkreślił.
Dr Łukasz Jankowski wyjawił, że jest około 200 lekarzy, którzy zarabiają powyżej 100 tys. zł miesięcznie. Jego zdaniem są to wybitni specjaliści, "którzy bardzo dużo pracują" i najpewniej mają oni kontrakty zadaniowe. Prezes NRL dodał także, iż 15 proc. specjalistów otrzymuje wynagrodzenia na poziomie płacy minimalnej i ta grupa nadal domaga się podwyżek. Stwierdził, że są dane, z których wynika, iż zadłużenie szpitali w Polsce przekroczyło 20 miliardów złotych. Według niego dyskusją o zarobkach lekarzy "starano się stworzyć wrażenie, że to lekarze odpowiadają za stan systemu ochrony zdrowia".
Przypomnijmy, że w przyszłorocznym budżecie rząd zaplanował na służbę zdrowia rekordowe ponad 220 mld zł, czyli o ok. 16 proc. więcej niż obecnie. W czwartek Jarosław Kaczyński zapowiedział, że w związku z sytuacją w służbie zdrowia, Prawo i Sprawiedliwość wystąpi z wnioskiem o wotum nieufności wobec Izabeli Leszczyny.