Awantura o największą inwestycję w historii Orlenu. Za sprawę zabrała się prokuratura

Kacper Kolibabski
Orlen poinformował naszą redakcję, ile już wydano na projekt Olefiny III oraz że sprawę bada prokuratura. To inwestycja, którą nowemu zarządowi w spadku zostawił Daniel Obajtek. Jej koszty okazały się jednak szokująco wysokie.
Wash tower w kompleksie Olefin III Orlenu
fot. mat. prasowe Orlen

Nie 13 mld, a 45-51 mld zł trzeba wydać na kompleks Olefiny III, by ten powstał i działał zgodnie z pierwotnymi założeniami.  

Błędy i zaniechania dotyczące budowy Kompleksu Olefin III nastąpiły już na etapie planowania inwestycji przez poprzedni zarząd. Kwestie te podlegają wewnętrznym audytom, nieprawidłowości bada także prokuratura

- przekazał Orlen naszej redakcji. 

Zobacz wideo Krzysztof Kwiatkowski: Daniel Obajtek będzie się musiał zjawić w prokuraturze

Prokuratura bada sprawę Olefiny III. Profesjonalni doradcy pojawili się zbyt późno?

Olefiny III to projekt jeszcze z czasów prezesury Daniela Obajtka. Nowy zarząd kontrolowanej przez państwo spółki uznał, że taka inwestycja jest zbyt kosztowna dla firmy i zapowiedział, iż decyzję co dalej z projektem podejmie przed ogłoszeniem nowej strategii spółki, co stać ma się w grudniu. Budowa kompleksu Olefiny III już się jednak zaczęła. Jak napisał Orlen w odpowiedzi na nasze pytania, dotychczas inwestycja pochłonęła 14 mld złotych. Czterokrotny wzrost kosztów oznacza, że Orlen wydałby na Olefiny kwotę porównywalną do kapitalizacji giełdowej spółki, która oscyluje w granicach 60 mld zł. 

"Trudno powiedzieć, na jakich podstawach opierały się projekty i kosztorysy. Wiemy na pewno, że inwestycja od początku była niewłaściwie planowana i skalkulowana" - pisze Orlen. 

Decyzje o największej inwestycji w historii ORLENU podejmowano bez znajomości pełnego zakresu i kosztów projektu

- czytamy dalej. Co więcej, pod uwagę nie wzięto kosztów rozbudowanej infrastruktury towarzyszącej, bez której "instalacja nie miałaby prawa funkcjonować". Ponadto decyzje o wielokrotnym zwiększaniu nakładów na Olefiny III były podejmowane mimo braku podpisanych odpowiednich umów z podwykonawcami. Jak poinformował nas Orlen, przy projekcie Olefiny III profesjonalni doradcy pojawili się dopiero w 2023 roku.

Co dalej z inwestycją Orlenu? 

Orlen rozważa dwa scenariusze w sprawie Olefiny III: optymalizację projektu w zakresie mocy produkcyjnych i wykorzystania obecnych jednostek lub zatrzymanie projektu w obecnym kształcie albo jego czasowe, częściowe wstrzymanie. "Pierwszy z analizowanych wariantów przewiduje kontynuację w innym zakresie i skali, a więc na dziś nie odrzucamy kompletnie możliwości wykorzystania tej inwestycji. Nie mamy jednak jeszcze pełnej informacji i zestawienia danych niezbędnych do wyboru jednego ze wspomnianych wariantów. Decyzja będzie na pewno dobrze przemyślana i racjonalna" - pisze Orlen. 

- I państwo, i Orlen mają przed sobą duże wyzwania w kwestii energetyki. Te pieniądze można lepiej zainwestować, z lepszą stopą zwrotu, tworząc dużo bardziej opłacalne miejsca pracy i w konsekwencji mocno poprawiając sytuację naszej gospodarki - mówił w rozmowie z Next.Gazeta.pl Dawid Czopek, zarządzający w Polaris FIZ. - Budujemy coś, co z punktu widzenia ekonomicznego potrzebne jest nam wątpliwie. Tak naprawdę instalacje petrochemiczne w UE nie są opłacalne. A ta inwestycja jest jeszcze bardzo droga i nie ma większego sensu. Olefiny III nie zmienią jakoś bardzo sytuacji gospodarczej naszego państwa - mówi nasz rozmówca. I kwituje całą sprawę, mówiąc, że trudno będzie zmienić zastosowanie Olefiny III, przez wzgląd na to, że są to instalacje dedykowane.

Głos w sprawie zabrał też Daniel Obajtek. "Orlen niszczy właśnie największą inwestycję petrochemiczną w Europie" - napisał w portalu X Obajtek. Było też o Trumpie i Pensylwanii. W równie ostrych słowach odpowiedziało mu biuro prasowe Orlenu. Więcej na ten temat w poniższym artykule: 

Kacper Kolibabski
Więcej o: