Będziemy płacić migrantom za wyjazd z Polski? Minister zabrał głos

Szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji wyraził swoje zdanie na temat możliwego płacenia opuszczającym Polskę migrantom. Tomasz Siemoniak wyjaśnił, dlaczego według niego "powinniśmy mieć takie narzędzie".
Tomasz Siemoniak, minister spraw wewnętrznych i administracji
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Słuchacze Radia ZET podczas rozmowy z ministrem Tomaszem Siemoniakiem również mogli odpowiedzieć na pytanie: "Czy Polska powinna dawać pieniądze odsyłanym migrantom?". Wyniki sondy wskazały, że aż 87 proc. ankietowanych nie popiera takiego pomysłu. Szef MSWiA wyraził swoją opinię na ten temat w szerszej wypowiedzi.

Zobacz wideo Paweł Zalewski: Warto rozróżnić imigrantów ekonomicznych od prawdziwych azylantów

Tomasz Siemoniak o płaceniu migrantom. "Nic nie jest przesądzone"

- Powinniśmy mieć takie narzędzie. Za wcześnie na odpowiedź, czy powinniśmy dawać. Taki mechanizm stosuje wiele krajów. Wyobrażam sobie sytuacje, w których opłaca się to Polsce - stwierdził minister. 

Siemoniak podkreślił jednak, że dotychczasowo w tej sprawie "nic nie jest przesądzone". - Oczekujemy różnych głosów, opinii. Dopóki rząd nie przyjął projektu, to nie jest to stanowisko rządu ani ministerstwa. Są argumenty za i przeciw. Obywatele nie mają do końca takiej świadomości, ile kosztuje utrzymanie migrantów w Polsce i wiele krajów postanawiało dać im pieniądze, by wyjechali - wyjaśnił szef resortu spraw wewnętrznych. Minister powiedział przy tym, że jest też "za wcześnie, by mówić o kwotach".

Emeryci ważniejsi od migrantów? Chodzi o pracę

Jak informowaliśmy w artykule: "Emeryci czy migranci - kto będzie ważniejszy dla pracodawców? Odpowiedź może zaskoczyć", aktywni zawodowo polscy seniorzy stanowią około 6 proc. rynku pracy, zbliżając się tym samym do liczby pracujących w naszym kraju migrantów. Zdaniem wiceszefa Polskiego Instytutu Ekonomicznego Andrzeja Kubisiaka rola pracujących emerytów może wkrótce stać się przez to poważniejsza.

- Paradoksalnie ta grupa osób, które osiągnęły wiek emerytalny i będą dalej pracować, może być w najbliższym czasie dla polskiego rynku pracy znacznie ważniejsza i możliwe, że dużo szybciej rosnąca niż grupa cudzoziemców - stwierdził Kubisiak w rozmowie z money.pl.

Więcej o: