Rosyjski koncern Gazprom wstrzymał w sobotę rano (16 listopada) dostawy gazu dla Austrii. "Stało się to, na co przygotowywaliśmy się od wybuchu wojny na Ukrainie" - poinformował w mediach społecznościowych kanclerz Austrii Karl Nehammer. Koncern OMV o spodziewanym wyłączeniu poinformował już w piątek (15 listopada) wieczorem.
Kilka dni wcześniej (13 listopada) w międzynarodowym arbitrażu OMV wygrał z Gazpromem w związku z niedostarczonymi dostawami błękitnego paliwa. OMV orzekło, że w takim razie nie zapłaci kolejnego rachunku na poczet należności. Koncern spodziewał się, że Rosjanie w odwecie zakręcą kurek. "Nie możemy dać się szantażować" - powtarzał w mediach społecznościowych kanclerz.
Zapewniał, że "Austria jest dobrze przygotowana na brak rosyjskiego gazu" m.in. dzięki działającym magazynom, zabezpieczonym dostawą i rezerwie strategicznej, co zrekompensuje niedobory. Podano, że poziom magazynowania kształtuje się na poziomie 93 proc., czyli 94,5 TWh.
"To więcej niż roczne dostawy dla całej Austrii" - przekonywał Karl Nehammer.
Ponadto wszyscy dostawcy gazu byli prawnie zobowiązani do opracowania koncepcji zapobiegawczych, abyśmy być jak najlepiej przygotowani na ten dzień. "Mogę obiecać: zimą nikt nie zamarznie, żadne mieszkanie nie będzie zimne. Zapewnione są środki ostrożności: nasze magazyny gazu są pełne i od jutra będziemy otrzymywać wystarczającą ilość gazu z innych źródeł" - przekonywał kanclerz.
Gaz mają wiedeńczycy. Mieszkańcom stolicy Austrii i całej aglomeracji dostarcza go spółka Wien Energie, która zdołała uniezależnić się od rosyjskiego surowca. Od 2022 kupowała gaz z krajów Afryki Północnej, a ostatniej zimy 30 procent surowca pochodziło z Norwegii. We wrześniu spółka podpisała umowę na dostawy z innych krajów Europy. Austria to jeden z ostatnich krajów Unii Europejskiej, który pozyskuje jeszcze gaz z Rosji. W sierpniu pochodziło stamtąd 82 procent dostaw.
"Odcinając Austrii dostęp do gazu, Rosja po raz kolejny używa energii jako broni. Jednak rząd austriacki niewątpliwie zadba o bezpieczeństwo energetyczne i odrzuci szantaż. Era Europy polegającej na rosyjskim gazie dobiegła końca. Czas całkowicie ograniczyć rosyjskie zyski energetyczne i finansowanie wojny" - napisał w mediach społecznościowych Andrij Sybiha, minister spraw zagranicznych Ukrainy