Miało być źle, jest jeszcze gorzej. Fatalne dane z budowlanki

Maria Mazurek
Jak podał Główny Urząd Statystyczny, produkcja budowlano-montażowa niespodziewanie silnie spadła. Dlaczego?
Budowa drogi
AGNIESZKA SADOWSKA

Budowlanka na minusie: Produkcja budowlano-montażowa w październiku zmniejszyła się o 9,6 proc. rok do roku. To już 10. kolejny miesiąc spadków i odczyt znacznie gorszy od spodziewanego - średnia oczekiwań analityków i ekonomistów była na poziomie -6,8 proc. Dane październikowe są też jeszcze słabsze od wrześniowych (-9,0 proc.). Czyli: miała być mimo wszystko poprawa, a jest pogorszenie. 

Spadek widać we wszystkich kategoriach: budowa budynków skurczyła się o 7,9 proc. rok do roku, budowa obiektów inżynierii lądowej i wodnej o 10,2 proc., a roboty budowlane specjalistyczne o 10,4 proc.  W danych jest jednak pewien powiew optymizmu - w ujęciu miesięcznym produkcja budowlano-montażowa już wzrosła, o 1,9 proc. W takim ujęciu, czyli w porównaniu do września tego roku, produkcja zwiększyła się wśród jednostek realizujących roboty budowlane specjalistyczne (o 3,8 proc.) oraz budujących obiekty lądowe i wodne (o 3,0 proc.), w przypadku budowy budynków nadal jest spadek (o 1,4 proc.). 

Zobacz wideo Kiedy ożywienie na rynku pracy? "Możemy się spodziewać małego boomu rekrutacyjnego"

Co mówią eksperci? Branża czeka na rozkręcenie projektów infrastrukturalnych dzięki napływowi środków unijnych: z KPO i z nowej perspektywy finansowej UE. "Wynik? Rozczarowujący. Produkcja spadła o prawie 10% r/r i jej poziom jest najniższy od sierpnia 2021 r. Inwestycji w Polsce będzie mnóstwo w najbliższych latach, ale po prostu nie w 2024" - stwierdzają ekonomiści Pekao SA. 

Jak zauważają z kolei ekonomiści ING, spadek produkcji pogłębił się pomimo korzystniejszego tzw. efektu kalendarzowego - mieliśmy jeden dzień roboczy więcej. Co więcej, spadek ten "ma szeroko zakrojony charakter" - podkreślają eksperci. "W 2024 beneficjenci (z różnych sektorów) dostaną tylko 15-20 mld z KPO, w 2025 przynajmniej 60 mld plus środki spójności, co przyniesie ożywienie. W mieszkaniówce na razie zastój i nadpodaż mieszkań" - dodają. 

Więcej na temat kondycji polskiej gospodarki: "My postawiliśmy nawet tezę, że polska gospodarka nie jest w stanie rozwijać się szybciej niż w tempie 3 proc., jeżeli Niemcy nie rosną" - mówił mi niedawno jeden z ekspertów. Piszę o tym w tekście: Gospodarka nam hamuje, ale dlaczego? "Tempo odbudowy najwolniejsze od czasu transformacji".  

Źródła: GUS, komentarze ekonomistów w serwisie X

Maria Mazurek
Więcej o: