Budowlanka na minusie: Produkcja budowlano-montażowa w październiku zmniejszyła się o 9,6 proc. rok do roku. To już 10. kolejny miesiąc spadków i odczyt znacznie gorszy od spodziewanego - średnia oczekiwań analityków i ekonomistów była na poziomie -6,8 proc. Dane październikowe są też jeszcze słabsze od wrześniowych (-9,0 proc.). Czyli: miała być mimo wszystko poprawa, a jest pogorszenie.
Spadek widać we wszystkich kategoriach: budowa budynków skurczyła się o 7,9 proc. rok do roku, budowa obiektów inżynierii lądowej i wodnej o 10,2 proc., a roboty budowlane specjalistyczne o 10,4 proc. W danych jest jednak pewien powiew optymizmu - w ujęciu miesięcznym produkcja budowlano-montażowa już wzrosła, o 1,9 proc. W takim ujęciu, czyli w porównaniu do września tego roku, produkcja zwiększyła się wśród jednostek realizujących roboty budowlane specjalistyczne (o 3,8 proc.) oraz budujących obiekty lądowe i wodne (o 3,0 proc.), w przypadku budowy budynków nadal jest spadek (o 1,4 proc.).
Co mówią eksperci? Branża czeka na rozkręcenie projektów infrastrukturalnych dzięki napływowi środków unijnych: z KPO i z nowej perspektywy finansowej UE. "Wynik? Rozczarowujący. Produkcja spadła o prawie 10% r/r i jej poziom jest najniższy od sierpnia 2021 r. Inwestycji w Polsce będzie mnóstwo w najbliższych latach, ale po prostu nie w 2024" - stwierdzają ekonomiści Pekao SA.
Jak zauważają z kolei ekonomiści ING, spadek produkcji pogłębił się pomimo korzystniejszego tzw. efektu kalendarzowego - mieliśmy jeden dzień roboczy więcej. Co więcej, spadek ten "ma szeroko zakrojony charakter" - podkreślają eksperci. "W 2024 beneficjenci (z różnych sektorów) dostaną tylko 15-20 mld z KPO, w 2025 przynajmniej 60 mld plus środki spójności, co przyniesie ożywienie. W mieszkaniówce na razie zastój i nadpodaż mieszkań" - dodają.
Więcej na temat kondycji polskiej gospodarki: "My postawiliśmy nawet tezę, że polska gospodarka nie jest w stanie rozwijać się szybciej niż w tempie 3 proc., jeżeli Niemcy nie rosną" - mówił mi niedawno jeden z ekspertów. Piszę o tym w tekście: Gospodarka nam hamuje, ale dlaczego? "Tempo odbudowy najwolniejsze od czasu transformacji".
Źródła: GUS, komentarze ekonomistów w serwisie X