Czujki dymu i tlenku węgla będą obowiązkowe: Podczas konferencji "Czujka na straży Twojego bezpieczeństwa" minister Tomasz Siemoniak poinformował, że podpisał rozporządzenie, które wprowadza nowe zasady dotyczące stosowania czujek. Nakłada ono nowie obowiązki na obywateli. - Chcemy dać mocny sygnał ze strony państwa, że czujki dymu i tlenku węgla powinny być czymś, co każdy ma w swoim domu - mówił w Europejski Dzień Czujki Dymu.
Każde mieszkanie będzie musiał mieć czujkę: Nowe przepisy określają, w jakim terminie należy zamontować czujki. Hotele na montaż urządzeń będą miały czas do połowy przyszłego roku, a właściciele lokali prywatnych mają na to pięć lat. Dopiero do 1 stycznia 2030 roku będzie bowiem taki obowiązek. Także budynki handlowe, produkcyjne i magazynowe będą musiały od 1 stycznia 2026 roku mieć zamontowaną czujkę. Co ważne, będzie to dotyczyło lokali nowo budowanych. Czujka musi spełniać wymagania Polskiej Normy PN-EN 50291-1.
Czujki mogą uratować życie: Uczestnicy konferencji podkreślali, że w wielu krajach obowiązek montowania czujek dymu i tlenku węgla już obowiązuje i skutecznie zmniejsza liczbę ofiar spowodowanych zatruciem. Tlenek węgla to bowiem bardzo trujący gaz. Nie jest on wyczuwalny przez ludzkie zmysły. Nie można go usłyszeć, zobaczyć ani wyczuć. W sezonie grzewczym 2023/2024 doszło do 4350 zaczadzeń i 53 ofiar śmiertelnych. Dlatego minister Siemoniak uważa, że takie urządzenie każdy powinien mieć na wyposażeniu domu, podobnie jak ma telewizor, lodówkę lub pralkę. Zapewniał, że nie są one drogie, dlatego dostosowanie się do nowych przepisów ma nie być kłopotliwe.
Przeczytaj też: "China, China, China". Trump pogrążył Huawei, szykuje drugie uderzenie. Wystawi bulteriera.
Źródła: Money.pl, Remiza.pl, IAR.