Święta w hotelu? Może być ciężko. 10 tys. za pobyt, a miejsc już brak

Przedstawiciele hoteli w Beskidach informują o zmniejszającej się liczbie miejsc na zbliżające się święta. Gości nie zraziły podniesione ceny. To ostatni moment, by złożyć rezerwację.
Hotel Gołębiewski (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Wyborcza.pl

Co się dzieje? Właściciele pensjonatów i hoteli na terenie Beskidów donoszą o dużym zainteresowaniu rezerwacjami na okres świąteczny. W rejonie Wisły zabookowano już około 80 proc. miejsc. Brak dostępnych pokoi ogłosił m.in. Hotel Gołębiewski (pomimo cen sięgających nawet 10 tys. zł za kilkudniowy pobyt dla dwóch osób) i hotel Srebrny Bucznik w Istebnej. 

Duże zainteresowanie mimo podwyżek cen: Szefowa referatu promocji, turystyki, kultury i sportu urzędu miejskiego w Wiśle Karolina Fuchs stwierdziła, że różnica cen w porównaniu do świąt w 2023 roku nie jest radykalna. Obiekty miały podnieść stawki tylko ze względów eksploatacyjnych. Przykładem ma być willa Księżówka w Wiśle, gdzie podwyżka wyniosła jedynie 10 zł. 

Zobacz wideo Projekt wolnej Wigilii skierowany do komisji. Ryszard Petru Grinchem polskiej polityki

Pobyt na każdą kieszeń: Beskidzkie hotele oferują przy tym gościom specjalne pakiety świąteczne. Za tydzień w ośrodku w Górkach Wielkich jedna osoba zapłaci niecałe 1,8 tys. złotych. Z drugiej strony sześciodniowe wczasy w Wiśle można zarezerwować za 1,6 tys. złotych od osoby - do czego wliczone są śniadania, obiadokolacje i kulig. W innych obiektach za np. 300 złotych można także wziąć udział w wigilijnej wieczerzy. 

Planujesz spędzić święta poza domem? Lepiej przeczytaj artykuł: "Minister finansów zabrał głos ws. wolnej Wigilii. Bardzo jasna deklaracja".

Źródło: PAP

Więcej o: