Premier zabrał głos w sprawie cen masła: We wtorek 17 grudnia RARS ogłosiła przetarg na sprzedaż mrożonego masła. Tym działaniem rząd chce sprawić, że ceny tego produktu przestaną rosnąć. - To jest jednorazowa interwencja incydentalna, taka win-win (na korzyść dla obu stron - red.). Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych na tym nie straci, bo masło jest bardzo drogie [...] Bardzo nam zależało, na takiej interwencji, by nie pozwolić spekulantom na grę ceną masła tuż przed świętami - wyjaśnił podczas konferencji prasowej w środę Donald Tusk.
Czy ceny faktycznie spadną? - Nikt nie da gwarancji, że ceny masła wyraźnie spadną, chociaż to jest dość masywna interwencja. Mamy uzasadnioną nadzieję i uzasadnione oczekiwania, że utrudni to działanie potencjalnym spekulantom i masło nie powinno być przed świętami droższe. Chcemy chronić w ten sposób, tymi narzędziami, które mamy do dyspozycji wszystkie polskie rodziny - podkreślił dalej szef rządu.
Tyle masła trafi na sprzedaż: Ogłoszona przez RARS interwencja dotyczy przetargu na mrożone masło w blokach po 25 kg. - w sumie na sprzedaż ma trafić ok. 1000 ton produktu. Minimalna cena za kilogram bez VAT ma sięgnąć 28,38 zł, a sprzedawane masło będzie pochodzić z trzech mleczarni: Mlekovita, Lacpol oraz Polmlek. Otwarcie ofert związanych z przetargiem zaplanowano już na czwartek 19 grudnia.
Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule: "Interwencja rządu ws. cen masła. Uruchomiono 'rezerwy żywnościowe'".