Interwencja rządu ws. cen masła. Uruchomiono "rezerwy żywnościowe"

Rząd sięga po "rezerwy żywnościowe", aby ustabilizować cenę masła. Interwencja ma unormować sytuację w sklepach.
Tradycyjna świąteczna produkcja stollen po wzroście cen masła
Fot. REUTERS/Angelika Warmuth

Co się dzieje? Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych (RARS) ogłosiła przetarg na sprzedaż dużych ilości masła. "W ostatnim czasie na rynkach światowych znacznie wzrosła cena masła, co jest przede wszystkim efektem niedoboru mleka. Sytuacja ta dotknęła także Polskę" - czytamy w komunikacie. Eksperci przewidują, że ceny masła będą rosły i mogą przekroczyć wkrótce dziesięć złotych za kostkę.

Masło na sprzedaż: Ogłoszony przez RARS przetarg dotyczy sprzedaży mrożonego masła w blokach po 25 kg. W sumie Agencja chce sprzedać ok. 1000 ton tego produktu. Minimalna cena za kilogram bez VAT ma być na poziomie 28,38 zł. Będzie to masło z trzech mleczarni: Mlekovita, Lacpol oraz Polmlek. Otwarcie ofert związanych z przetargiem zaplanowano na czwartek 19 grudnia. 

Zobacz wideo Mariusz Błaszczak i tajemniczy sejf z masłem w środku

Rząd uruchamia rezerwy: Masło, które trafi do sprzedaży w ramach przetargu, ma pochodzić z rezerw żywnościowych Agencji. "Rezerwy te są tworzone, aby zachować ciągłość dostaw niezbędnych do funkcjonowania gospodarki i zaspokojenia podstawowych potrzeb obywateli" - podkreślono w komunikacie.

Wraca PRL? Interwencja ma doprowadzić do "stabilizacji cen na rynku". Poseł Prawa i Sprawiedliwości Janusz Cieszyński wyliczył, że cena za 25 kg bloków masła daje w przeliczeniu 6 zł za kostkę. Oznacza to, że cały zaproponowany zapas wystarczy do pokrycia miesięcznego spożycia 2 mln Polaków. "Jak w grudniu uwolnienie rezerw strategicznych, to w styczniu pewnie wejdą kartki na masło" - ironizował.

Przeczytaj też tekst Kacpra Kolibabskiego: "Co się dzieje z masłem? Wśród polityków sami eksperci. A na rynku dziwna sytuacja". 

Źródła: Janusz Cieszyński [X], Centrum Informacyjne Rządu, IAR

Więcej o: