Rząd likwiduje pomysł PiS. Chodzi o emerytury

Ministerstwo Cyfryzacji chce uchylić ustawę o stworzeniu Centralnej Informacji Emerytalnej. Jej idea powstała jeszcze za poprzedniej kadencji rządu. Dlaczego podjęto taką decyzję?
Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski
Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

CIE nie powstanie: W projekcie o uchyleniu ustawy resort zaznaczył, że CIE wprowadziłaby rozwiązania, które generowałyby bardzo wysokie koszty dla budżetu państwa (w stosunku do ewentualnych spodziewanych korzyści), nie realizując nawet przy tym założonego jej celu. Dodatkowy problem ustawy miały stanowić wymagania kompetencji cyfrowych, które wykluczyłyby część społeczeństwa z dostępu do CIE.

Co miało się tam znaleźć? Przypomnijmy, że założeniem Centralnej Informacji Emerytalnej była poprawa świadomości społeczeństwa w zakresie emerytur i zachęcenie Polaków do efektywnego oszczędzania na przyszłość. CIE stanowiłaby także m.in. bazę danych dla kont znajdujących się w systemach ZUS oraz KRUS, sprawnie dostarczałby informacje na temat stanu naszych oszczędności (o charakterze emerytalnym) i udostępniałaby szacunki o możliwej wysokości przyszłych świadczeń.

Zobacz wideo

Inne rozwiązania: Ministerstwo Finansów podkreśliło, że szerokie działania w obszarze edukacji społeczeństwa na temat oszczędzania na cele emerytalne prowadzi już np. Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Jak uzasadniano jednak przed wprowadzeniem CIE, "jest to wiedza rozproszona, wymagająca posiadania i pamiętania kilku loginów i haseł dostępowych. Ponadto informacje te są również prezentowane różnej formie. Nie ma jednego, spójnego, docelowego miejsca, gdzie taką informację można całościowo uzyskać bez konieczności zwracania się do wielu instytucji". Projekt resortu o uchyleniu CIE ma zostać przyjęty w I kwartale 2025 roku. 

Czytaj także: "Więcej pieniędzy za L4. Tak wzrośnie wynagrodzenie chorobowe w 2025 roku".

Źródło: gov.pl

Więcej o: