MON wyśle wezwania do ponad 200 tys. obywateli. Za brak odpowiedzi grożą wysokie kary

Za niespełna miesiąc rozpocznie się kolejna kwalifikacja wojskowa. Dotyczyć będzie zarówno kobiet, jak i mężczyzn, którzy ukończyli 19 lat. Co ważne, osoby, które będą unikać tego obowiązku, mogą otrzymać karę pieniężną. O co dokładnie chodzi?
Wojsko (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

O co chodzi: Ministerstwo Obrony Narodowej w rozporządzeniu z 27 listopada 2024 r. poinformowało, że oficjalne ogłoszenie kwalifikacji wojskowej odbędzie się 20 stycznia 2025 r. Natomiast będzie ona trwała od 3 lutego 2025 r. do dnia 30 kwietnia 2025 r. Łącznie w tym roku przed powiatowe komisje lekarskie będzie musiało się stawić około 230 tysięcy młodych obywateli Polski. 

Zobacz wideo Zagrożenie na granicy z Białorusią przyszło z zupełnie nieoczekiwanej strony

Co będą sprawdzać: Podczas kwalifikacji przeprowadza się badania, które sprawdzają stan zdrowia psychicznego i fizycznego potencjalnych poborowych. Przypisuje się im odpowiednią kategorię zdrowotną, dzięki czemu określa się przydatność do poszczególnych rodzajów czynnej służby wojskowej.

Kto musi się stawić? Obowiązek uczestnictwa w kwalifikacji dotyczy mężczyzn urodzonych w 2006 roku, a także tych z roczników 2001-2005, którzy nie mają określonej kategorii zdolności do czynnej służby wojskowej. Proces dotyczy też kobiet z roczników 1998-2006, które mają zdolności przydatne do służby wojskowej, a nie stawały wcześniej do kwalifikacji. 

Kary za niestawiennictwo: Wezwania na kwalifikację ma rozsyłać MON - mają trafić do adresatów najpóźniej na tydzień przed zebraniem się komisji. Osoby, które będą unikać stawiennictwa, mogą zostać ukarane grzywną. Może ona wynieść od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. Taka osoba może też zostać wpisana do rejestru osób, które uchylają się od obowiązku. 

Więcej podobnych informacji: "Dymisja w polskim wojsku. Generał pożegnał się ze stanowiskiem".

Źródła:Wojsko Polskie, Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej, IAR

Więcej o: