Chiny na zakręcie. To skutki "polityki jednego dziecka". Są dane o ludności

Chińczycy popadają w kryzys demograficzny. Społeczeństwo się starzeje, a urodzeń jest coraz mniej. Tamtejszy urząd statystyczny opublikował dane, które mogą martwić Państwo Środka.
Kupujący przechodzą obok małych sklepów w podziemnym centrum handlowym w Zhuhai
Reuters Staff / REUTERS

Kryzys demograficzny w Chinach: Narodowe Biuro Statystyczne podało, że całkowita liczba ludności Chin spadła w 2024 r. o 1,39 miliona osób. To trzeci rok z rzędu, gdy liczba zgonów jest większa od liczby narodzin. Zeszły rok Chiny zakończyły z ludnością na poziomie 1,408 miliarda. Nad tym wschodnioazjatyckim supermocarstwem ciąży kryzys demograficzny.

Coraz mniej dzieci: Wskaźnik urodzeń w Chinach generalnie spada, chociaż w zeszłym roku był relatywnie - jak na ostatnie lata - wysoki. Wzrósł do 6,77 urodzeń na 1000 osób w 2024 r. w porównaniu z 6,39 na 1000 osób w 2023 r. Gdyby jednak nie 2023 r. byłby to najniższy wskaźnik od proklamowania w 1949 r. komunistycznego państwa chińskiego. Całkowita liczba urodzeń w Chinach wyniosła 9,54 miliona. 

Zobacz wideo

Odstępstwo od normy: Demografowie wskazują dwa główne powody zeszłorocznego wzrostu. Po pierwsze to konsekwencja wzrostu liczby zawartych małżeństw z 2023 r., gdy realizowały się te opóźnione z powodu pandemii. Po drugie ubiegły rok był pomyślnym Rokiem Smoka w Chinach, co zwykle skutkuje niewielkim wyżem demograficznym. Wiara, że ten wzrost się utrzyma, jest mała. 

Dlaczego Chińczycy nie chcą dzieci? Dr Michał Bogusz w swojej analizie dla OSW wskazywał, że wpływ mają na to m.in. czynniki kulturowe. "Biorąc pod uwagę wysokie bezrobocie wśród młodzieży, trudności w znalezieniu odpowiedniego zatrudnienia odpowiadającego ich aspiracjom lub potrzebom, a także wysokie ceny nieruchomości, wielu młodych dorosłych opóźnia założenie rodziny" - pisze. "Rodziców motywuje świadomość, że ze względu na wadliwy system ubezpieczeń społecznych jakość ich własnego życia na starość będzie w dużej mierze zależeć od sukcesów zawodowych ich potomstwa. Stąd koncentracja na jednym lub rzadziej na dwójce dzieci, aby zapewnić im najlepszą edukację" - wskazuje. 

Skutki chybionej polityki: Demografowie wskazują też, że "polityka jednego dziecka", którą Chiny realizowały w latach 1980-2015 wpływa na postępujący kryzys demograficzny. W 2016 r. przyzwolono już na dwójkę dzieci, a od 2021 r. nawet na trójkę. Rodzice, którzy przez wspomniane 35 lat mieli więcej, niż jedno dziecko musieli płacić dodatkową opłatę. Ograniczenie gwałtownego wzrostu liczebności mieszkańców Chin było na tyle skuteczne, że obecnie Chiny mają problem z demografią. 

Chińskie społeczeństwo się starzeje: W 2024 r. około 22 proc. populacji Chin, czyli 310,31 mln osób, miało 60 lat lub więcej. Populacja w wieku 65 lat i starsza wynosiła 220,23 mln, co stanowiło 15,6 proc. Szacuje się, że do 2035 r. populacja osób w wieku emerytalnym, wzrośnie do ponad 400 milionów. Według Chińskiej Akademii Nauk w tej sytuacji do 2035 r. system emerytalny wyczerpie fundusze na emerytury

Gospodarka zagrożona: "Piątkowe dane wzmacniają obawy, że druga co do wielkości gospodarka świata będzie miała problemy, ponieważ liczba pracowników i konsumentów spada. Rosnące koszty opieki nad osobami starszymi i świadczeń emerytalnych prawdopodobnie również stworzą dodatkowe obciążenia dla już zadłużonych samorządów lokalnych" - zauważa Agencja Reutera. 

Przeczytaj też rozmowę Marii Mazurek z Michałem Boguszem, analitykiem zajmującym się Chinami: Co się dzieje w Chinach? "Moim zdaniem dane statystyczne są niewiarygodne".

Źródła: Reuters, OSW, Narodowe Biuro Statystyczne Chin

Więcej o: