UOKiK bada podejrzane praktyki banków ws. kredytów. "Mogą trwać od lat"

UOKiK od kilku miesięcy analizuje mechanizm, który stosują banki. W ocenie urzędu może on skutkować przedstawieniem konsumentowi gorszej oferty kredytowej.
UOKiK - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Oferty kredytowe a wymiana informacji między bankami: "Od kilku miesięcy analizujemy zasady i warunki oceny zdolności kredytowej, mamy bowiem podejrzenia, że model scoringowy BIK może ograniczać konkurencję pomiędzy bankami" - przekazał w poniedziałek 10 marca prezes UOKiK Tomasz Chróstny. Wyjaśnił, że racjonalny konsument, chcący uzyskać najkorzystniejsze warunki np. kredytu hipotecznego składa zapytania kredytowe w kilku bankach, ale często nie zdaje sobie sprawy, że każde kolejne zapytanie może obniżyć jego ocenę punktową w scoringu - niezależnie od tego, czy w którymś z banków otrzymał już decyzję kredytową. "Porównując tę sytuację do innych rynków, to tak jakby sam fakt zwrócenia się o wycenę polisy do kilku zakładów ubezpieczeń jednocześnie, bądź skierowania zapytań o ofertę abonamentu telefonicznego do firm telekomunikacyjnych, skutkował wymianą informacji o kliencie i pogorszeniem warunków kolejnych przekazywanych mu ofert" - dodał prezes UOKiK.

Antykonkurencyjna wymiana informacji? W rozpoczętym postępowaniu UOKiK sprawdza, czy taki model oceny scoringowej ma charakter praktyki ograniczającej konkurencję. W szczególności, czy za jego pomocą nie dochodzi do koordynacji i antykonkurencyjnej wymiany informacji o zapytaniach ofertowych klientów pomiędzy podmiotami działającymi na rynku finansowym. Problem może dotyczyć zarówno kredytów konsumenckich, jak i hipotecznych. Jeśli podejrzenia się potwierdzą, prezes UOKiK może wszcząć postępowanie antymonopolowe, które może zakończyć się sankcją do 10 proc. obrotu w przypadku stwierdzenia praktyk ograniczających konkurencję.

Zobacz wideo Adrian Zandberg w Sejmie: czy was ci deweloperzy czymś szantażują?

Jak działa BIK? Banki i inni kredytodawcy oceniają zdolność każdego konsumenta poszukującego odpowiedniego dla siebie kredytu. Robią to m.in. na podstawie modelu scoringowego Biura Informacji Kredytowej (BIK). Ocena wiarygodności w systemie BIK odbywa się na podstawie historii spłat kredytów i pożyczek, obecnego zadłużenia, liczby i rodzaju zobowiązań, a także częstotliwości i liczby zapytań kredytowych. "Oznacza to, że same zapytania kredytowe mogą mieć istotny wpływ na ocenę zdolności kredytowej konsumenta, niezależnie od tego czy otrzymał decyzję kredytową" - wskazuje UOKiK.

Dyskryminacja klientów? Według urzędu taki mechanizm może być już sam w sobie antykonkurencyjny, bowiem "zniechęca lub wręcz karze świadomych konsumentów poszukujących najlepszych ofert". Z kolei przedsiębiorcy mogą wymieniać informacje o tym, że konsument w danym okresie składał zapytania do innych kredytodawców. Obecny model, według urzędu, może dyskryminować klientów szczególnie aktywnych, którzy chcą poznać i porównać oferty produktów finansowych z kilku banków, a następnie wybrać tę, która jest dla nich najkorzystniejsza. "Ta kwestia może być szczególnie bolesna dla konsumentów ubiegających się o kredyt hipoteczny, gdyż najczęściej muszą go uzyskać w relatywnie krótkim czasie ze względu na ograniczony termin rezerwacji mieszkania" - czytamy.

Obniżanie oceny: "Analizowane przez nas mechanizmy mogą trwać od lat i mieć wymierne konsekwencje. Przykładowo, jeden z konsumentów skarżących się do UOKiK chciał zapoznać się z propozycjami kredytu konsolidacyjnego w różnych bankach. W wyniku złożenia zapytań kierowanych do BIK przez kilka banków w ciągu miesiąca istotnie obniżono mu scoring. Każde kolejne zapytanie prowadziło do dalszego obniżenia oceny, pomimo że konsument w żadnym z banków nie otrzymał odmowy udzielenia kredytu, a historia kredytowa nie wykazywała zaległości w spłacie zobowiązań. Takie działanie przy ocenie zdolności kredytowej jest trudne do wytłumaczenia i może służyć innym celom aniżeli wyłącznie ocena standingu finansowego konsumenta" - ocenił prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Banki w Polsce w rękach państwa: Po przymusowej restrukturyzacji Getin Banku państwo "posiada" dziewięć banków komercyjnych. Udział Skarbu Państwa w aktywach całego sektora wzrósł w listopadzie 2022 r. do 47,8 proc. - wskazywał serwis parkiet.com. Część ekspertów uznała, że Skarb Państwa nie powinien już zwiększać swojego udziału w tym sektorze.

Czytaj również: "Dwa duże banki zwalniają grupowo w Polsce. Likwidacja biura w Warszawie".

Źródła:UOKiK, parkiet.com

Więcej o: