Unia Europejska nakłada "cła odwetowe" na USA. "Są silne, ale głęboko żałujemy"

Jest odpowiedź na amerykańskie cła, które zaczęły obowiązywać m.in. dla Unii Europejskiej w środę (12 marca). Straty dla amerykańskiej gospodarki będą ogromne.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen uczestniczy w konferencji prasowej w Brukseli.
Fot. REUTERS/Stephanie Lecocq

Co się dzieje? Unia Europejska nałoży od przyszłego miesiąca cła kontrujące na towary amerykańskie o wartości 26 miliardów euro. To odwet za 25-procentowe amerykańskie cła na stal i aluminium. "Odpowiadają zakresowi ekonomicznemu taryf USA" - wskazała w komunikacie Ursula von der Leyen. Komisja Europejska podkreśliła, że "ubolewa", iż doszło do nałożenia ceł. Odwetowe taryfy mają zostać wprowadzone w dwóch etapach.

Plan jest taki: Od początku kwietnia, czyli za nieco ponad 2 tygodnie mają być przywrócone cła nałożone za pierwszej prezydentury Donalda Trumpa, które później za Bidena zostały zawieszone. Dotyczą produktów o wartości ok. 8 mld euro. Ale zakres ceł tym razem będzie szerszy, bo szerszy jest też zakres amerykańskich ceł w porównaniu z poprzednimi. Drugi etap rozpocznie się 13 kwietnia. Wtedy Komisja Europejska rozszerzy zakres ceł na dodatkowe produkty o wartości 18 mld euro. Te kroki ma konsultować z europejskimi stolicami. W sumie cła odwetowe mają odbić się na produktach o wartości 26 mld euro, bo cła amerykańskie dotykają produktów o wartości 28 mld dol. Odwet obejmie m.in. kultowe produkty amerykańskie, takie jak motocykle Harley-Davidson, bourbon, masło orzechowe, łodzie i dżinsy.

Zobacz wideo Trump atakuje Unię Europejską i zapowiada kolejne cła

UE zmuszona do odważnych działań: - Głęboko żałujemy tego środka. Cła to podatki. Są złe dla biznesu, a jeszcze gorsze dla konsumentów. Te cła zakłócają łańcuchy dostaw. Wprowadzają niepewność dla gospodarki. Stawką są miejsca pracy. Ceny wzrosną. W Europie i w Stanach Zjednoczonych. Unia Europejska musi działać, aby chronić konsumentów i firmy. Środki zaradcze, które podejmujemy dzisiaj, są silne, ale proporcjonalne - mówiła  Ursula von der Leyen. - W międzyczasie zawsze będziemy otwarci na negocjacje. Jesteśmy głęboko przekonani, że w świecie pełnym niepewności geopolitycznych i gospodarczych nie leży w naszym wspólnym interesie obciążanie naszych gospodarek taryfami celnymi. Jesteśmy gotowi na znaczący dialog - dodała. Komisarzowi ds. Handlu Marošowi Šefčovičowi powierzono wznowienie rozmów w celu znalezienia lepszych rozwiązań z USA.

USA nałożyła cła na UE: W środę 12 marca weszły w życie 25-procentowe cła na import stali i aluminium do Stanów Zjednoczonych.  Podwyżkę ceł prezydent Donald Trump uzasadnił koniecznością ochrony rodzimego przemysłu. Według Europejskiego Stowarzyszenia Stali (EUROFER) Unia Europejska może stracić do 3,7 miliona ton eksportu stali do USA. Stany Zjednoczone są drugim co do wielkości rynkiem eksportowym dla unijnych producentów. Utrata znacznej części tego eksportu nie może zostać zrekompensowana eksportem na inne rynki. 

Przeczytaj też tekst Marii Mazurek: "W tym już naprawdę trudno się połapać. Ontario się cofa, Trump też się cofa. Co z cłami?".

Źródła: Komisja Europejska, IAR, Reuters, Politico

Więcej o: