Decyzja zapadła. Polacy w tym roku nie zarobią na ślimakach

Kolejny rok ślimaki winniczki nie mogą być zbierane. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zdecydowała o tym m.in. ze względu na mniejszą liczbę występowania gatunku.
Ślimaki winniczki (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Wyborcza.pl

Co się dzieje: Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie zdecydowała o wstrzymaniu zbioru winniczków Helix pomatia w latach 2024-2025. Podobnie jak w 2024 roku zdecydowano się na ten krok ze względu na ich niewielką liczbę.  

Spadek zbiorów: Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska poinformował o zdecydowanym spadku pozyskanego tonażu tego mięczaka. W latach 2018-2023 było od 39 ton do 111,5 ton winniczków, podczas gdy w latach 2012-2013 zbiory wynosiły około 240 ton, a nawet 410 ton w 2011 roku. Co więcej, badania w województwie warmińsko-mazurskim wykazały zmniejszenie się liczby stanowisk występowania i zagęszczenia osobników ślimaka winniczka.

Zobacz wideo Małgorzata Tracz: Do Polski ściągnęli hodowcy z Danii i Holandii, bo tam mają zakaz hodowli

Winniczki w Polsce: Te mięczaki podlegają w Polsce częściowej ochronie gatunkowej. Ślimaki stanowią w wielu krajach prawdziwy rarytas i są spożywane m.in. we Francji, Portugalii i we Włoszech. Jest jedna istotne zagrożenie dla winniczków w naszym kraju, a jedną z przyczyn jest działalność człowieka. Dochodzi do trwałego przekształcenia preferowanych siedlisk (takich jak np. łąki, pobocza dróg, brzegi wód) ślimaków i pogarszania panujących w nich warunków.

Więcej: Przeczytaj też tekst Patryka Strzałkowskiego "Opozycja krytykowała ministerstwo za leśne moratorium. Po roku resort pokazał, jaki był jego wpływ". 

Źródło:Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie

Więcej o: