Ogromna straty: Gospodarka transatlantycka w 2024 r. została wyceniona na 9,5 biliona dolarów rocznie. W roku poprzednim było to 8,7 bln dol. Stany Zjednoczone oraz Unia Europejska wymieniła towary o łącznej wartości 2 bln dol. To najkorzystniejsze stosunki handlowe na świecie Tymczasem Donald Trump chce wprowadzać cła, które tym relacjom handlowym mogą bardzo poważnie zaszkodzić. Unia Europejska z kolei zapowiedziała odwet. W tej wojnie handlowej mogą wiec być sami przegrani.
Dużo do stracenia: - Dla firm po obu stronach gospodarka transatlantycka to coś więcej niż tylko źródło zysku. To wspólna baza geoekonomiczna, która daje im przewagę w zaciekłej konkurencji. Zamiast angażować się w odwet, który tylko szkodzi obu gospodarkom, powinni usiąść do stołu negocjacyjnego, aby ustalić, jak wygląda korzystna umowa dla gospodarki transatlantyckiej. Liczby pokazują, że leży to w interesie obu stron - zauważa Malte Lohan, CEO AmCham EU. Wojna handlowa uderzyłaby zwłaszcza w Irlandii, Niemcy oraz Holandię, gdzie ok. 90 proc. w przypadku tego pierwszego państwa oraz 68 proc. handlu w przypadku dwóch pozostałych, bezpośrednio dotknęłaby wojna celna.
Chiny w tyle: "Rok 2025 jest rokiem niebezpieczeństw i obietnic dla gospodarki transatlantyckiej. Napięcia są liczne, w tym transatlantyckie spory handlowe, polityka dezorganizująca, dramatyczne zmiany w energetyce, niepewność łańcucha dostaw, zamieszanie z surowcami, wyzwania ze strony Chin i trwająca agresja Rosji przeciwko Ukrainie i innym sąsiadom. Jednak gospodarka transatlantycka staje przed tymi testami po niezwykle solidnym roku" - czytamy w raporcie Amerykańskiej Izby Handlowej przy Unii Europejskiej. Co podkreślono, handel transatlantycki znacznie przewyższa handel USA-Chiny lub UE-Chiny, a "inwestycje transatlantyckie przyćmiewają te z jakiegokolwiek innego globalnego partnerstwa". "Obie gospodarki stoją w obliczu poważnych zagrożeń związanych z uzależnieniem od Chin w zakresie podstawowych towarów, od metali ziem rzadkich po produkty farmaceutyczne" - wskazano w raporcie.
Straty wielkie: Analityk Daniel Hamilton ostrzega, że tak naprawdę "skutki konfliktu w przestrzeni handlowej nie ograniczą się do handlu". Wskazuje na rozszerzenie się konfliktu na handel usługami, przepływy danych czy energetykę. Zaboleć zwłaszcza może ograniczenie w przepływie gazu. Za raportu wynika bowiem, że udział USA w dostawach LNG do Europy osiągnął 48 proc. w 2024 r.
Przeczytaj też: "Tym pomysłem Trump rozwścieczył Europę. 'To idiotyczna wojna'. Straty mogą być ogromne".
Źródła: AmCham EU