Konkurencja dla Action i Pepco rośnie. Niemiecka sieć otwiera nowe sklepy w Polsce

Niemiecka sieć sklepów ma ambitne plany wobec polskiego rynku. Planuje podwoić liczbę sklepów i zatrudnienie. Chce rzucić wyzwanie konkurencji.
Woolworth (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Ambitne plany: Woolworth planuje otworzyć 40 nowych placówek w roku obrotowym 2025/2026. Zabezpieczone ma jednak aż 60 lokalizacji. Dzięki czemu liczba zatrudnionych w Polsce osób ma się podwoić o kolejne 400 miejsc pracy. - Naszych placówek będzie przybywać zarówno w parkach jak i w centrach handlowych. W tym roku zadebiutujemy też ze sklepem ulicznym w strefie pieszej - zapowiada Szymon Dąbrowski, dyrektor zarządzający sieci Woolworth w Polsce. Otworzenie nowych sklepów ma kosztować niemiecką sieć 65 milionów złotych. - Jesteśmy gotowi do tego, żeby się mierzyć z liderami rynku - dodaje. 

Idą zmiany: Woolworth swoje pierwsze w sklepy w Polsce otwierał dwa lata temu. Od tego czasu urósł do sieci mającej 50 placówek w całym kraju. Najbardziej "topowe", jak mówi Szymon Dąbrowski, są w Warszawie oraz Stargardzie Gdańskim. - Otwierając sklep, zakładamy, że 30 tysięcy ludzi będzie mogło do niego dotrzeć w ciągu dziesięciu minut - tłumaczy. Innym kluczowym założeniem sieci jest to, by około połowy produktów była dostępna w cenie niższej, niż 15 złotych. W ramach dostosowania się bardziej pod polski rynek Woolworth rozważa poszerzenie asortymentu o nowe kategorie np. hobby (m.in. wędkarstwo).

Zobacz wideo Pracodawca będzie miał nowy obowiązek. Długo wyczekiwana zmiana dla pracowników

Są problemy: - Oceniam ubiegły rok jako dość trudny. Podobne wnioski mają moi koledzy z branży, także z konkurencji - zdradził Szymon Dąbrowski. Wskazywał m.in. na rosnące koszty pracy, wynikające z presji płacowej związanej z podnoszeniem pensji minimalnej oraz rosnące koszty energii. Obawia się także o zamrożenie wydatków przez konsumentów. 

Duża konkurencja: Woolworth można kupić "różnorodne produkty codziennego użytku w przystępnych cenach". Od tekstyliów i odzieży dla całej rodziny, przez AGD i elektronikę użytkową, na produktach drogeryjnych i dekoracyjnych skończywszy. Dlatego niemiecką sieć uznaje się przede wszystkim jako konkurencję dla Action oraz Pepco. - Mamy konkurentów, którzy są w Polsce o 7-8 lat dłużej od nas, ale będziemy konsekwentnie ich gonić. Przyszliśmy tutaj, żeby zostać i będziemy walczyć o czołowe lokaty - zapowiada dyrektor zarządzający sieci Woolworth. 

Przeczytaj też: "Nerwowo w fabryce Tesli. Ponad 3 tys. pracowników się buntuje. Elon Musk może mieć duży problem".

Źródła: dlahandlu.pl, Next,gazeta.pl

Więcej o: