Ostrzeżenie Rosji: "Podwyższenie ceł importowych w USA i działania odwetowe podjęte przez inne kraje zwiększyły ryzyko spowolnienia globalnego wzrostu gospodarczego i przyspieszenia inflacji" - stwierdził rosyjski bank centralny w notce po ostatnim posiedzeniu zarządu. "Oczekiwania niższego popytu globalnego już wywierają presję na ceny na rynkach towarowych. Ryzyko, że ceny ropy naftowej w nadchodzących latach będą niższe niż prognoza bazowa z lutego, nieco wzrosło" - wskazano dalej.
USA nakłada cła: Donald Trump powiedział, że podpisze rozporządzenie wykonawcze ogłaszające "wzajemne cła na kraje na całym świecie". Powtórzył też wprowadzenie 25-procentowych ceł na samochody. W przypadku innych produktów poziom ogólny ceł jest różny dla poszczególnych krajów, minimalny poziom to 10 proc.
Rosji też się dostanie? Rosji grożą ze strony Stanów Zjednoczonych nie tyle cła, ile sankcje. W amerykańskich mediach pojawiają się informacje, że Donald Trump jest niezadowolony z postawy Rosji wobec rozmów pokojowych z Ukrainą. Senatorowie Partii Demokratycznej i Partii Republikańskiej przygotowali nawet wspólny projekt ustawy, nakładający na kraj Władimira Putina sankcje oraz 500-procentowe cło na towary importowane z krajów, które kupują rosyjską ropę, gaz, uran i inne produkty. Chcą przekonać do tego pomysłu amerykańskiego prezydenta, jeśli Rosja nie zmieni swojej polityki.
Przeczytaj też: Unia Europejska może uderzyć w czuły punkt USA. "Mamy wiele kart do rozdania".
Źródła: Reuters, Next.gazeta.pl, IAR