Co się dzieje: W piątek 4 kwietnia odbędą się rozmowy Brukseli z USA w sprawie ceł. Będzie to pierwsza rozmowa od czasu decyzji prezydenta Donalda Trumpa o nałożeniu ceł na towary importowane do USA. W przypadku UE stawki celne wynoszą 20 proc. Z przedstawicielami amerykańskiej administracji będzie łączył się zdalnie komisarz UE ds. handlu Marosz Szefczovicz.
Reakcje na cła w UE: "Nieuzasadnione i nielegalne" - takie komentarze na temat ceł padały w wielu europejskich stolicach. Bruksela oszacowała, że amerykańskie cła na towary importowane z UE skoczą z 7 miliardów euro do ponad 81 miliardów euro. Teraz aż 70 proc. unijnego eksportu do USA będzie podlegało ocleniu. "Nie będziemy stać bezczynnie. Będziemy działać spokojnie, ostrożnie i etapami, zachowując jedność" - napisał na platformie X komisarz UE ds. handlu.
Teraz UE odpowie cłami: Unijni urzędnicy zapowiadają, że nie będą to strzały na oślep, a uderzenia tam, gdzie zaboli. Przekazano, że straty poniesione przez kraje UE będą rozłożone. W połowie kwietnia mają wejść cła na produkty ikoniczne z USA. Chodzi np. o motocykle Harley Davidson i jeansy - to reakcja na wcześniej nałożone cła na stal i aluminium. Za miesiąc mają wejść kolejne cła. UE chce celować w sektory, w których łatwo znaleźć zamienniki. Rozważana jest także możliwość uderzenia w usługi i w amerykańskich gigantów cyfrowych.
Polska traci na cłach: W czwartek 3 marca indeks dwudziestu największych spółek Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, WIG20 spadł aż o ponad 4 proc. Jest to jednocześnie najgorsza sesja od września 2022 roku i największy spadek ze wszystkich głównych europejskich indeksów. Poza PGE oraz Orange, które zakończyły dzień na delikatnym plusie, wszystkie pozostałe akcje spółek z WIG20 straciły na wartości. Najwięcej LPP, bo potaniało aż o 9,65 proc.
Więcej na ten temat przeczytasz w artykule: "Polska traci najmocniej na cłach Donalda Trumpa. Najgorszy dzień od trzech lat. 'Szok dla handlu'".
Źródła:IAR, Marosz Szefczovicz X, Gazeta.pl