Opłata za wjazd do UE? W Brukseli mają trwać (na razie tylko polityczne) negocjacje dot. wprowadzenia opłaty dla cudzoziemców za wjazd na terytorium - któregokolwiek z państw Wspólnoty - dowiedziało się money.pl. Inicjatorami tego pomysłu mają być Francuzi. Propozycja ma duże poparcie, bo nie uderza w Europejczyków, a sprawiłaby, że w unijnym budżecie byłoby więcej funduszy. Przeciwne mają być tylko pojedyncze regiony, żyjące głównie z turystyki.
Ile za wjazd do UE? Opłata za wjazd miałby zostać ustalona na poziomie 30 euro. Wyliczono, że koszt obsługi jednego wniosku o wydanie zezwolenia na wjazd do UE wynosiłby ok. kilku euro, co oznacza, że zyski mogłyby być bardzo duże. Szacuje się, że może to być od kilkunastu do nawet 30 mld euro rocznie. Ten argument finansowy ma najbardziej przekonywać Europejczyków. "Aby budżet UE sprostał naszym ambicjom (...) musimy wprowadzić nowe zasoby własne" - odpowiedziała oficjalnie Komisja Europejska dziennikarzom.
Prztyczek w stronę USA: Innym motywatorem do przeforsowania takich zmian jest chęć odpowiedzenia na cła Donalda Trumpa, "odgryzienia się" Amerykanom i znalezienie nowej formy wywarcia presji. Za takim rozwiązaniem przemawia również to, że USA same pobierają tego typu opłaty. Aby wjechać na teren Stanów Zjednoczonych, trzeba wykupić dwuletnie zezwolenie ESTA, za które trzeba zapłacić 21 dolarów (ok. 82 zł). Od niedawna system ETA wprowadzili też Brytyjczycy. Za zgodę na wjazd do Królestwa trzeba zapłacić 10 funtów (ok. 50 zł).
UE to planowała: Zresztą Unia Europejska oficjalnie zapowiedziała wprowadzenie ETIAS (Europejskiego Systemu Informacji o Podróżach oraz Zezwoleniach). Generalnie ma on działać podobnie jak ETA oraz ESTA, czyli wydawać zezwolenia na wjazd do kraju na wcześniejszy wniosek. Pierwotnie planowano, że zacznie obowiązywać pod koniec 2026 r., a za autoryzację trzeba będzie zapłacić 7 euro (ok. 30 zł). Z doniesień medialnych wynika jednak, że prace nad tym systemem mogą przyśpieszyć, a sama kwota wjazdu zostanie podniesiona.
Przeczytaj też: Donald Trump rozwalił Wall Street. Wyprzedaż, jakiej nie widziano. "Ubyło 5 bilionów dolarów".
Źródła: money.pl, Unia Europejska, Next,gazeta.pl