Obietnica ministra finansów: Zmiana w składce zdrowotnej nie dotknie NFZ i pacjentów - taką gwarancję miał dać minister finansów Andrzej Domański ministerce zdrowia Izabeli Leszczynie. Mówił o tym również z mównicy sejmowej w trakcie debaty przed głosowaniem. Barbara Nowacka, ministerka edukacji, która do Sejmu dostała się z listy KO, ale w przeszłości była związana z partiami lewicowymi, była w Radiu Zet pytana, czy jej lewicowe serce nie pękło, gdy głosowała za obniżeniem składki zdrowotnej. - Pękłoby, gdyby nie moja rozmowa z ministrą Leszczyną, a jej rozmowa z ministrem finansów - odpowiedziala ministerka.
Tak tłumaczyła się Leszczyna: Za obniżeniem składki zdrowotnej dla przedsiębiorców głosowała też ministerka zdrowia. Po głosowaniu w Sejmie Izabela Leszczyna tłumaczyła, że będzie czuwać nad tym, aby do NFZ wpłynęło tyle pieniędzy, ile zakładano wcześniej. Przekonywała, że dostała takie zapewnienie zarówno od ministra finansów, jak i premiera. - Jestem w tym rządzie. Jestem wiceprzewodniczącą Platformy Obywatelskiej i po takim zapewnieniu inne głosowanie byłoby wotum nieufności wobec własnego premiera. Ja nie tylko wierzę, ale i wiem, że to ten rząd jest w stanie dokonać zmian systemowych w ochronie zdrowia i tu będę miała wsparcie i ministra finansów, i premiera - stwierdziła.
Leszczyna zmieniła zdanie: Według wyliczeń Ministerstwa Finansów obniżenie składki zdrowotnej zmniejszy wpływy do Narodowego Funduszu Zdrowia o ponad 4,6 mld zł rocznie. Izabela Leszczyna pytana 19 marca o to, czy NFZ to udźwignie, odpowiedziała, że "z pewnością nie". - Minister zdrowia nie może zaakceptować obniżenia składki zdrowotnej, bo mamy coraz większe potrzeby - przekonywała. Zapewniała wówczas także, że "na pewno nie zagłosuje za obniżeniem składki zdrowotnej". Co więcej, podkreślała, że nie żaden minister zdrowia nie powinien nigdy zaakceptować takiego projektu.
Zandberg apeluje do Dudy: - Zwrócę się do prezydenta Andrzeja Dudy o weto ws. składki zdrowotnej - zapowiedział lider partii Razem i kandydat na prezydenta Adrian Zandberg. - To jest zła, szkodliwa ustawa. Ustawa, która uderza w setki tysięcy polskich pacjentów. Po głosowaniach w Sejmie, jest już jasne, że ten rząd doprowadzi do prywatyzacji ochrony zdrowia. W Sejmie zostały przepchnięte zmiany w składce zdrowotnej, które oznaczają, że do 20 miliardów dziury, która już działa w Funduszu Zdrowia, zostanie dołożone kolejne 6 miliardów - dodawał kandydat na prezydenta.
Czytaj też: Sejm przegłosował obniżenie składki zdrowotnej. "Wśród ekspertów i profesjonalistów zdrowia zawrzało"
Źródła: Radio Zet, Gazeta.pl, Next.Gazeta.pl