USA mają plan: Administracja Donalda Trumpa rozważa pomysł zaoferowania Grenlandii wypłat w wysokości 10 tys. dolarów rocznie dla każdego obywatela - podaje "The New York Times". "Niektórzy urzędnicy Trumpa uważają, że koszty te mogą zostać zrekompensowane nowymi przychodami z wydobycia zasobów naturalnych Grenlandii, w tym minerałów ziem rzadkich, miedzi, złota, uranu i ropy naftowej" - czytamy.
USA chcą przebić Danię: Grenlandia otrzymuje od Danii kwotę 600 mln dolarów rocznie. Natomiast plan USA ma zakładać wypłatę po 10 tys. dolarów rocznie dla każdego mieszkańca wyspy. Grenlandię zamieszkuje ok. 57 tys. osób, co oznacza, że Stany Zjednoczone wypłacałyby ok. 570 mln dolarów rocznie.
Trump groził Grenlandii: Prezydent USA mówił 29 marca w rozmowie ze stacją NBC News, że rozmawiał na poważnie o aneksji Grenlandii. - Weźmiemy Grenlandię. Tak, na 100 procent - podkreślił. Trump stwierdził, że "istnieje duże prawdopodobieństwo, że moglibyśmy to zrobić bez użycia siły wojskowej", ale "nie wyklucza żadnej opcji". Natomiast w połowie marca przekonywał szefa NATO Marka Rutte, że Grenlandia jest potrzebna "dla bezpieczeństwa międzynarodowego".
Wybory na Grenlandii i referendum: Najwięcej głosów w wyborach parlamentarnych, które odbyły się na wyspie 11 marca, zdobyła partia Demokraatit (29,9 proc.). Drugi wynik (24,5 proc.) uzyskała partia Naleraq. Natomiast rządząca partia Inuit Ataqatigiit i jej koalicjant Siumut zdobyły łącznie 36 proc. Władze Grenlandii zapowiadały na początku tego roku, że po wyborach odbędzie się referendum niepodległościowe. Zgodnie z prawem obowiązującym od 2009 r. wyspa może w ten sposób legalnie zadecydować o opuszczeniu duńskiej monarchii.
Czytaj również: "Trump zagroził Grenlandii wojskiem. Jest reakcja. 'Wyrażę się jasno'".
Źródła:The New York Times, NBC News