Rtęć w rybach: Dr n. med. Jacek Postupolski, Kierownik Zakładu Bezpieczeństwa Żywności w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego, wyjaśnił, że zawartość rtęci, ołowiu, kadmu i arsenu jest stosunkowo mniejsza w mniejszych rybach. - Zasadniczo zależność jest taka, że im ryba znajduje się bliżej końca łańcucha pokarmowego, czyli im jest bardziej drapieżna i zjada więcej innych ryb, tym kumuluje więcej metali ciężkich - powiedział w rozmowie z serwisem interia.pl.
Jakie ryby nie zawierają rtęci? Bardzo niewielkie ilości, które przy umiarkowanym spożyciu są uznawane za bezpieczne dla zdrowia, zawierają krewetki, małże, ostrygi, śledzie, sardynki, szprotki, dorsz, mintaj, makrela atlantycka i świeży łosoś. Z kolei najwięcej rtęci zawiera m.in. tuńczyk, miecznik, halibut i rekin.
Skąd rtęć w rybach? Dr hab. n. med. i n. o zdr. Agnieszka Fischer z Katedry i Zakładu Toksykologii, Analizy Toksykologicznej i Bioanalizy Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, że przemysł emituje rtęć do atmosfery głównie w postaci elementarnej, pierwiastkowej i różnych połączeń nieorganicznych. - Wszystko to krąży w atmosferze i osiada na różnego rodzaju powierzchniach, może być spłukiwane wraz z opadami, dostając się do wód - podkreśliła. Następnie na dnie zbiornika przy udziale mikroorganizmów dochodzi do wytworzenia połączeń rtęci ze związkami zawierającymi atomy węgla. - Związki te są bardziej przyswajalne przez organizmy żywe, np. ryby i ludzi. Rtęć z wody przedostaje się do roślin, planktonu, którym odżywiają się ryby, potem mamy kolejne ogniwa, ryby drapieżne. Mamy do czynienia z łańcuchem pokarmowym - wyjaśniła.
Rtęć jest niebezpieczna: Rtęć została sklasyfikowana przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) jako jedna z dziesięciu substancji stanowiących największe zagrożenie dla zdrowia publicznego. Rtęć jest neurotoksyczna, co oznacza, że wpływa negatywnie na funkcjonowanie układu nerwowego. W przypadku przyjęcia dużej dawki może skutkować śmiercią w ciągu zaledwie kilku minut. Według WHO prowadzi także do zaburzeń neurologicznych i behawioralnych.
Czytaj również: "Gigant spożywczy stawia na Polskę. Przeniesie produkcję z Litwy".
Źródła:Interia.pl, fakt.pl, WHO