Pięć hiszpańskich elektrowni atomowych wstrzymało w poniedziałek 28 kwietnia produkcję prądu elektrycznego - pisze "El Pais". Decyzję podjęto w związku z trwającym blackoutem. Produkcję energii wstrzymano dla zapewnienia stabilności w tamtejszej sieci energetycznej. Hiszpania stopniowo przywraca energię w kraju. Według tamtejszego operatora sieci elektrycznej Red Electrica może to potrwać do 10 godzin. Jak dotąd przywrócono energię w niektórych obszarach na północy, południu i na zachodzie kraju.
Według hiszpańskiej agencji wywiadowczej (National Intelligence Centre) wielką awarię w tamtejszej energetyce mógł spowodować cyberatak. Również hiszpański instytut zajmujący się cyberbezpieczeństwem (INCIBE) bierze pod uwagę atak hakerski. Tymczasem władze Hiszpanii badają przyczyny awarii. Oficjalnie nie wiadomo, co stoi za blackoutem.
W poniedziałek na ulicach w Madrycie powstał chaos i utworzyły się potężne korki z powodu niedziałającej sygnalizacji świetlnej. Z powodu braku prądu elektrycznego niektóre hiszpańskie szpitale zaczęły używać generatorów. W kraju nie ma dostępu do internetu, nie działa łączność komórkowa, nie jeżdżą windy w wieżowcach, nie jeździ metro i tramwaje. Problemy występują również na hiszpańskich lotniskach. Podobne problemy występują w Madrycie, gdzie ewakuowano metro. Awaria objęła też część Portugalii, a także część Francji, gdzie prąd został już przywrócony.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiadomiła, że rozmawiała z premierem Hiszpanii Pedro Sanchezem. Zapewniła, że Komisja jest w kontakcie z Hiszpanią i Portugalią oraz z organizacją zrzeszającą operatorów systemów przesyłowych energii elektrycznej z całej Europy. "Będziemy koordynować wysiłki i udostępniać informacje, aby pomóc przywrócić system energii elektrycznej. Pozostaniemy w bliskim kontakcie" - czytamy.
Czytaj również: "Ostatnie dni na ważne przelewy. Nie czekaj. Inaczej w majówkę możesz mieć problemy"
Źródła:El Pais, Red Electrica (X), Ursula von der Leyen (X), IAR