Chiny oberwały od Trumpa. I jest na to dowód. Mocne hamowanie

Maria Mazurek
Aktywność w chińskich fabrykach spadła do najniższego poziomu od kilkunastu miesięcy. I Pekin oficjalnie to przyznał.
Chiny oberwały od Trumpa. I jest na to dowód. Mocne hamowanie
Fot. REUTERS/Tyrone Siu

Oficjalny indeks PMI dla chińskiego przemysłu spadł w kwietniu do 49,0 pkt. z 50,5 pkt w marcu. Oficjalny, czyli rządowy, bo w Chinach PMI liczą dwa źródła. Poza rządowym publikowany jest jeszcze Caixin PMI, przygotowywany przez S&P Global (tak jak np. dla Polski). Drugi z nich dotyczy sektora prywatnego. Rządowy wylicza Narodowe Biuro Statystyczne.

Chiny pod presją

Obniżka już wskazuje na zadyszkę w fabrykach, a do tego ważny jest sam poziom. Odczyt poniżej 50 oznacza recesję w sektorze. Indeks znalazł się tam pierwszy raz od stycznia. Ekonomiści i analitycy spodziewali się spadku, ale nie aż tak głębokiego. PMI przemysłowy dla Chin jest już najniżej od 16 miesięcy - od grudnia 2023 roku. Jeszcze w marcu chiński PMI rósł najszybciej od roku - tyle że wtedy eksporterzy z tego kraju silnie zwiększyli wysyłki towarów, by zdążyć przed wejściem w życie podwyższonych ceł w USA

"Gwałtowny spadek PMI prawdopodobnie przecenia wpływ taryf celnych" - uważa Zichun Huang, ekonomista ds. Chin w Capital Economics, dodając, że to "nadal sugeruje, że gospodarka Chin znajduje się pod presją, ponieważ popyt zewnętrzny słabnie. Według niego w tym roku chiński PKB wzrośnie o zaledwie 3,5 proc. Przypomnijmy, prezydent Donald Trump zdecydował i nałożeniu na Chiny ceł importowych na poziomie 145 proc.

Pekin zaklina rzeczywistość 

Co ciekawe, zaledwie dwa dni przed opublikowaniem danych o PMI, w poniedziałek, chińscy oficjele próbowali łagodzić obawy o to, że wojna celna z USA nie zaszkodzi wzrostowi gospodarczemu. Po tym, jak Donald Trump wytoczył pierwsze handlowe działa, na rynkach pojawiły się obawy o nawet recesję. Późniejsze działania odwetowe Pekinu te obawy tylko podsyciły. Chiny mają problem z poprawą popytu wewnętrznego w gospodarce i mocno polegają na eksportowym silniku PKB.

Tymczasem Zhao Chenxin, wiceszef Narodowej Komisji Rozwoju i Reform (NDRC), zajmującej się planowaniem, powiedział, że jest "w pełni przekonany", że uda się osiągnąć cel PKB na ten rok. Ten cel to wzrost gospodarczy na poziomie około 5 proc. Czyli taki jak w poprzednim roku i bynajmniej nie przesadnie ambitny, choć może okazać się i tak za wysoki, co wyjaśnialiśmy w poniższym tekście: 

Czytaj też: Chiny celują w 5 proc. wzrostu. Co może pójść nie tak? W teorii nie ma prawa się nie udać

"Osiągnięcia pierwszego kwartału położyły solidny fundament pod rozwój gospodarczy w całym roku" - dodał Zhao Chenxin. Chiński PKB w pierwszych trzech miesiącach tego roku wzrósł o 5,4 proc. rok do roku, przebijając oczekiwania. Jednocześnie chińskie biuro statystyczne ostrzegało wtedy, że otoczenie zewnętrzne "staje się coraz bardziej złożone i nieprzyjazne". 

Źródła: CNBCReuters

Maria Mazurek
Więcej o: