Chiny celują w 5 proc. wzrostu. Co może pójść nie tak? W teorii nie ma prawa się nie udać

Maria Mazurek
Gospodarka spowalnia, Trump rozpętuje wojnę handlową, a Chińczycy stawiają sobie cel dla PKB - taki sam, jak rok i dwa lata temu. Tyle że tym razem może okazać się bardzo ambitny. I warto rzucić jeszcze okiem na jeszcze jedną liczbę - dotyczącą zbrojeń.
Xi Jinping, prezydent Chin, w czasie inauguracji sesji parlamentu
Fot. REUTERS/Florence Lo

Pekin ustalił na ten rok cel wzrostu gospodarczego na poziomie 5 proc. - takim samym już trzeci rok z rzędu. O ile jednak w poprzednich latach oceniano go jako konserwatywny (tak, dla takiej gospodarki jak chińska wzrost PKB na poziomie 5 proc. nie jest niezwykłym osiągnięciem - lub kiedyś nie był), to w 2025 może okazać się on poważnym wyzwaniem. 

Chiny stawiają sobie cel wzrostu PKB. Ambitnie

Cel ogłosił premier Chin Li Qiang na starcie tzw. dwóch sesji (o tym, co to za wydarzenie nieco więcej piszę nieco dalej). I tutaj trzeba wyraźnie zaznaczyć: jeśli władze w Pekinie coś założą, to musi to się wydarzyć. "W Narodowym Biurze Statystycznym spadłyby głowy, gdyby stało się inaczej" - mówił mi niedawno dr Michał Bogusz z OSW.

Zobacz wideo Trump wybrał Putina. Co dalej z Europą?

W ostatnich 20 latach celu PKB tylko raz nie udało się osiągnąć - w 2022 roku, kiedy uderzyła pandemia. Zatem raczej nie ma ryzyka, że celu nie uda się osiągnąć - pytanie, co Chiny będą musiały zrobić (i ile wydać), żeby się to udało. W całym zeszłym roku PKB wzrósł o 5,4 proc., ale kluczowy poziom przebił w dużej mierze dzięki pakietowi stymulującemu gospodarkę oraz wystrzałowi eksportu pod koniec roku. 

Przyczyna drugiego z wymienionych zjawisk urzęduje w Waszyngtonie. Wiadomo było, że po objęciu urzędu prezydenta USA Donald Trump wprowadzi kolejne cła na chińskie towary, więc importerzy robili zapasy. W grudniu nadwyżka handlowa Chin przekroczyła pierwszy raz 100 miliardów dolarów, a eksport wzrósł o ponad 10 proc. rok do roku. W całym 2024 r. nadwyżka w handlu towarami Chin wyniosła niemal bilion dolarów - rekordowo dużo. 

Jak oni chcą to zrobić?

Władze w Pekinie próbują obudzić chińskiego konsumenta, zresztą o przestawieniu gospodarki z nastawionej na eksport na opartą mocniej na wewnętrznym rynku Xi Jinping mówił lata temu. Z konsumentami niespecjalnie się udało. I teraz Li Qiang nie przedstawił wielu szczegółów. A teraz eksportowy silnik może się zaciąć z powodu wojny handlowej Donalda Trumpa. Chiny szykują zatem i na ten rok pakiet stymulujący. 

O tym, że władze chcą wspierać gospodarkę, świadczy też zwiększenie deficytu. Na marginesie: tylko po co wspierać, skoro wcale nie słabnie, w końcu PKB ma rosnąć w takim samym tempie - zauważył nieco ironicznie na X Maciej Kalwasiński z OSW. To sygnał, że oficjalne dane z Chin nie muszą spinać się z rzeczywistością. Wspomniany już tutaj dr Bogusz uważa, że "od kilku lat dane statystyczne z Chin są niewiarygodne", w tym te dotyczące wzrostu PKB. Zatem może się okazać, że napięcia na świecie zmuszą Pekin do przeglądu postępów w realizacji celów gospodarczych i na przykład zwiększeniu działań stymulujących gospodarkę w dalszej części roku. 

Ile Chiny wydają na zbrojenia? Więcej niż mówią

Główne założenia prognostyczne na ten rok, przedstawione przez premiera Chin wyglądają tak:

  • PKB ma urosnąć o "około 5 proc."
  • deficyt budżetowy ma wzrosnąć do "około 4 proc." PKB z 3 proc. w zeszłym roku - najwięcej w historii zbierania statystyk na ten temat (czyli od 2010 roku)
  • inflacja prognozowana jest na "około 2 proc." - to najmniej od ponad dwóch dekad (bardzo niska inflacja nie zawsze jest pożądana i może być to sygnał gospodarczej zadyszki)
  • 300 miliardów juanów na wsparcie konsumentów: pieniądze z emisji specjalnych obligacji trafią na program wymiany starych sprzętów na nowe - m.in. samochodów i urządzeń agd
  • wydatki na zbrojenia mają wzrosnąć nominalnie o nominalnie o 7,2 proc., podobnie jak w poprzednich latach, choć eksperci sądzą, że w rzeczywistości są znacznie wyższe

Według np. Pentagonu mogą wzrosnąć o 40 proc. albo nawet więcej, z racji tego, że część ukryta jest w innych budżetach. Chiny pod względem wielkości wydatków militarnych są na drugim miejscu na świecie po Stanach Zjednoczonych, a ich marynarka wojenna jest największa. 

Czym są "dwie sesje"? 

Co roku w marcu w Chinach odbywają się jednoczesne kilkudniowe posiedzenia chińskiego parlamentuOgólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych oraz ciała doradczego - Ludowej Politycznej Konferencji Konsultacyjnej Chin. Kilkudniowe spotkania określane są jako "dwie sesje" i są największym wydarzeniem politycznym w tym kraju.

Jeśli chodzi o parlament, to formalnie jest to najwyższy organ władzy w Chinach, ale tak naprawdę ciało ceremonialne i fasadowe, którego zadaniem jest przede wszystkim propaganda. Decyzje zapadają wcześniej, w ścisłym partyjnym gronie, za zamkniętymi drzwiami, choć w czasie obrad może zostać zmodyfikowany ich wydźwięk. Na posiedzeniu przedstawiciele najwyższej władzy mogą wysłuchać "głosu z dołu", ze strony delegatów reprezentujących wszystkie regiony kraju. Sesja tego parlamentu odbywa się tylko raz w roku. 

Źródła: Reuters, Financial Times, CNBC, Associated Press, Maciej Kalwasiński na X

Maria Mazurek
Więcej o: