Brazylia stawia na "strategiczne partnerstwo" z Rosją. "Wojsko, kosmos, energetyka"

Prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva spotkał się w Moskwie z Władimirem Putinem. Jak podaje "The Moscow Times", rosyjski prezydent usłyszał propozycję "szeroko zakrojonej współpracy" w zakresie energetyki jądrowej, obronności i przestrzeni kosmicznej.
Luiz Inacio Lula da Silva i Władimir Putin
Fot. REUTERS/Alexei Nikolsky

Lula u Putina. Wojsko, kosmos, energetyka

- Moja wizyta ma na celu wzmocnienie budowy naszego strategicznego partnerstwa - miał powiedzieć Lula Putinowi na Kremlu. "The Moscow Times" podaje, że brazylijski prezydent wyraził "ogromne zainteresowanie" rosyjskimi małymi reaktorami jądrowymi. Przekazał, że Brazylia przygotowała dwustronne memoranda dotyczące współpracy w dziedzinie energetyki, nauki i technologii. - Jesteśmy zainteresowani dyskusją na temat wojska, kosmosu, nauki, gospodarki, edukacji i przede wszystkim energii - dodał Lula. 

Prezydent Brazylii uderza w Donalda Trumpa

Brazylijski przywódca skrytykował przy tym globalną politykę taryfową prezydenta USA Donalda Trumpa, która zdaniem Luli "podważa wolny handel" i niszczy "szacunek między państwami". Z kolei Władimir Putin pochwalił Brazylię, podkreślając, że jest jednym z największych dostawców żywności do Rosji. Wskazał, że Rosja jest największym eksporterem ropy naftowej i nawozów sztucznych w Brazylii.

Zobacz wideo

 Luiz Inacio Lula da Silva na paradzie wojskowej w Moskwie

Brazylia jest członkiem-założycielem grupy gospodarek wschodzących BRICS, do której należą również Rosja oraz m.in. Indie, Chiny i Republika Południowej Afryki. Brazylijski prezydent był wśród ponad dwudziestu zagranicznych przywódców, którzy wzięli udział w paradzie wojskowej z okazji Dnia Zwycięstwa na Placu Czerwonym. Parada była promowana przez Kreml jako znak ciągłego międzynarodowego wsparcia, trwającego ponad trzy lata po rozpoczęciu przez Rosję inwazji na Ukrainę.

 Tak było na Placu Czerwonym 20 lat temu

Tymczasem rosyjski portal niezależny "Nowaja Gazieta. Europa" porównał listy gości Władimira Putina, którzy pojawili się w piątek w Moskwie i gości z 2005 roku. Portal zwrócił uwagę, że wspólnie z Rosją 60. rocznicę zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami na Starym Kontynencie świętowali wtedy liderzy demokratycznych państw. Natomiast w 80. rocznicę większość zachodnich krajów jest na tak zwanej liście "nieprzyjaznych państw".  W 2005 roku do Moskwy przyleciały delegacje 57 krajów, w tym: Polski, Stanów Zjednoczonych, Ukrainy, Francji i Wielkiej Brytanii. W 2025 roku przyjechali do Moskwy przedstawiciele 27 państw, w tym: Chin, Serbii, Słowacji, Korei Północnej, Mongolii, Białorusi, Brazylii, Wenezueli, Kuby i Palestyny.

Zobacz także: Flaga symbolizująca niemiecko-rosyjską przyjaźń na demonstracji. Więcej w tekście pt. "Chcą więcej ropy i dobrych stosunków z Rosją. Protest w rafinerii przy polskiej granicy"

Źródła:The Moscow Times, IAR

Więcej o: