Z najnowszych unijnych prognoz wynika, że w tym roku polska gospodarka będzie się rozwijała w tempie 3,3 procent. To o 0,3 punktu procentowego wolniej niż zimowe analizy Komisji. Taki wynik daje Polsce czwarte miejsce w Unii. Lepsze będą tylko Malta, Dania oraz Irlandia. Natomiast w przyszłym roku Polska wskoczy na podium ze wzrostem PKB na poziomie 3 procent. Pierwsze miejsce utrzyma Malta, na drugim uplasuje się Litwa.
Unijne prognozy nie pokrywają się z tymi polskimi. Minister finansów Andrzej Domański w ubiegłym tygodniu na wydarzeniu Impact'25 mówił o lepszym scenariuszu niż ten przedstawiony przez UE. - W tym roku jeszcze przyspieszamy, szacujemy, że tempo wzrostu gospodarczego będzie bliższe 4 proc., ale oczywiście nie chodzi tylko o wzrost gospodarczy w jednym czy drugim roku, chodzi o wieloletnią, długoterminową ścieżkę - mówił.
W analizie dotyczącej Polski Komisja Europejska napisała, że motorem wzrostu PKB w tym roku będzie prywatna konsumpcja, a także inwestycje, które mają rosnąć dzięki inwestycjom w sektorze publicznym finansowanym przez Unię Europejską.
Unijne prognozy przewidują, że wzrost PKB całej UE wyniesie nie 1,5 proc. a jedynie 1,1 proc. Wcześniejszy scenariusz uda się zrealizować dopiero w 2026 roku. W tym roku gospodarka ma rosnąć w umiarkowanym tempie "mimo zwiększonej niepewności politycznej na świecie i napięć handlowych". KE podkreśla też, że 2025 r. rozpoczął się na "nieco mocniejszych podstawach, niż przewidywano".
Jeśli chodzi o pozostałe dane, to inflacja w Polsce ma spadać. W tym roku wyniesie 3,6 procent i będzie niższa o ponad jeden punkt procentowy w porównaniu z prognozami Komisji z listopada. W przyszłym roku w Polsce tempo wzrostu cen jeszcze bardziej wyhamuje - do 2,8 procent. W strefie euro inflacja ma spaść do 2 proc., po tym jak w 2024 osiągnęła poziom 2,4 proc.
Rosnąć będzie deficyt finansów publicznych i ponad dwukrotnie przekroczy dozwolony w Unii poziom. W tym roku wyniesie on 6,4 procent PKB a w przyszłym 6,1 procent PKB. Z deficytem problemy ma wiele krajów - w tym roku 11 przekroczy dozwolony poziom, a w przyszłym 9.
Komisja Europejska przewiduje stabilność, jeśli chodzi o poziom zatrudnienia. Stopa bezrobocia ma wynieść 2,8 proc. zarówno w 2025, jak i 2026 roku. Spadek inflacji ma natomiast prowadzić do spowolnienia wzrostu wynagrodzeń.
Czytaj też: Są nowe dane o PKB. Polska może okazać się najszybciej rosnącym krajem UE
Źródła: IAR, PAP