Według wstępnych danych PKB Polski w pierwszym kwartale 2025 r. wzrósł o 3,2 proc. rok do roku. To mniej niż w czwartym kwartale 2024 r., gdy odnotowano wzrost o 3,4 proc. Tymczasem średnia prognoz zakładała wzrost na poziomie 3,1 proc. "Spore szanse, że Polska okaże się najszybciej rosnącym krajem UE, nie licząc robiącej statystyczne fikołki Irlandii" - komentują dane analitycy Banku Pekao. Natomiast w ujęciu kwartał do kwartału PKB wzrósł o 0,7 proc. "Co czyni obecny epizod ożywienia najwolniejszym w tym stuleciu" - dodają eksperci. Dane mają charakter wstępny i mogą być przedmiotem rewizji. Pierwszy regularny szacunek PKB za pierwszy kwartał 2025 r. zostanie opublikowany 2 czerwca.
"Wzrost gospodarczy w Polsce 3,2. A w trzech największych gospodarkach Unii? Francja 0,8, Włochy 0,6, Niemcy minus 0,2! I co, marudy i niedowiarki, łyso wam?" - skomentował w mediach społecznościowych premier Donald Tusk.
"PKB w Polsce w pierwszym kwartale wzrósł o 3,2 proc., wyraźnie szybciej niż średnia dla UE. W kolejnych kwartałach oczekujemy przyspieszenia przede wszystkim dzięki rosnącym inwestycjom. W całym 2025 gospodarka będzie jedną z najszybciej rosnących w UE" - napisał z kolei minister finansów Andrzej Domański.
"Gospodarka rozwija się zgodnie z pozytywnym scenariuszem, mimo nieznacznego spowolnienia" - zauważają analitycy PKO BP. "Już teraz zakładamy, że głównym motorem wzrostu PKB była konsumpcja prywatna, w tym głównie konsumpcja usług. Inwestycje prywatne prawdopodobnie nie miały istotnego wkładu w tempo wzrostu PKB, w przeciwieństwie do rozpoczętych projektów publicznych, które mogły odegrać większą rolę. Wymiana handlowa netto działała hamująco na wzrost" - czytamy. Analitycy szacują, że w całym 2025 r. PKB wzrośnie o 3,3 proc.
Natomiast inflacja w kwietniu spadła do 4,3 proc. rok do roku (w marcu wyniosła 4,9 proc.). To o 0,1 pkt proc. wyżej niż GUS podawał w tzw. szybkim szacunku. Ekonomiści ING Banku wyjaśniają, że dezinflacji sprzyjał wolniejszy wzrost cen żywności w ujęciu rocznym (w kwietniu 2024 r. przywrócono VAT na żywność) oraz taniejące paliwa na stacjach benzynowych.
Czytaj również: "Donald Tusk ogłasza nowy program. 'Nie przyjechałem tu z żadną propagandową misją'".
Źródła: GUS, analitycy Banku Pekao (X), Andrzej Domański (X), ekonomiści ING Banku (X), analitycy PKO BP (X)