Górale wściekli. Zakopane chce wprowadzić dodatkowe opłaty. "To haracz!"

Zakopane planuje wprowadzić dodatkową opłatę, czym bardzo zdenerwowano górali handlujących w mieście. Mówi się nawet o referendum i odwołaniu burmistrza.
Zakopane (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Zakopane wprowadzi opłatę targową?

Zakopane szykuje nowy cennik dla handlarzy: 4 zł za każdy metr kwadratowy stoiska, handel z samochodu - 22 zł dziennie, z ręki - 3 zł. Tak prezentuje się opłata targowa, nad którą dyskutowano podczas Komisji Ekonomiki Rady Miasta Zakopanego. Lepiej nastrój tych obrad oddaje jednak nie słowo "dyskusja" a "awantura", ponieważ uczestniczyło w nich ponad 100 straganiarzy, którzy wyraźnie sprzeciwiali się temu pomysłowi. "To jest ściągnięcie haraczu w biały dzień", albo "to zabije nasze biznesy" - to tylko kilka okrzyków, które podnoszono podczas posiedzenia.

Skąd pomysł na opłatę?

Burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz próbował tłumaczyć, że wprowadzenie opłaty targowej to nie jest pomysł, który wziął się znikąd. Uchwała, która zobowiązywała władze do jej wprowadzenia, została przyjęta już w 2015 r. Od tego czasu jednak tego nie zrobiono, dlatego samorządowcy ją odkurzyli. -  Od 10 lat opłata powinna być pobierana. To nie ja ją wymyśliłem, ale ja muszę się zająć jej wdrożeniem. Gdy pytano mnie, skąd brać pieniądze na dziurawy budżet, wszyscy wskazywali: z opłaty targowej - tłumaczył Burmistrz. Szacuje się, że jej wprowadzenie może przynieść nawet 3 miliony złotych rocznie. Wyliczał też, że stawki, które są planowane, będą relatywnie niskie. - W sąsiednim Nowym Targu wynosi 4,5 zł, w Jabłonce to 7 zł, w niektórych górskich miejscowościach to 10 zł i więcej - wymieniał.

Zobacz wideo Kiedy ożywienie na rynku pracy? "Możemy się spodziewać małego boomu rekrutacyjnego"

Straganiarze zaskoczeni

Dowiedzieliśmy się o tym przez przypadek. Żadnych rozmów, żadnych zaproszeń na konsultacje. Kiedyś przynajmniej udawano, że nas się słucha. Teraz nawet tego nie ma - mówiła jedna z protestujących kobiet. Brak konsultacji przed wprowadzenie na agendkę uchwały był jednym z głównych tematów rozmów z protestującymi. Ostatecznie przeforsowano nawet wniosek, by znieść z porządku obrad rady miasta punkt o wprowadzeniu opłaty targowej i jesienią rozpocząć konsultacje społeczne w tej sprawie. Czy rzeczywiście tak się stanie, okaże się w czwartek podczas Sesji Rady Miasta Zakopane. Burmistrz wyraźnie jednak sugerował, że jesień, czyli moment, gdy budżet jest już przyjęty, to termin zbyt późny. W Zakopanem coraz głośniej mówi się jednak o odwołaniu Łukasza Filipowicza w drodze referendum.

Przeczytaj też: "Duża zmiana dot. rachunków za prąd. Ceny energii mogą spaść nawet o 300 zł".

Źródła: "Tygodnik Podhalański", "Gazeta Krakowska", Podhale24.pl

Więcej o: